<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Freelia.pl &#187; Tag &#187; Pasja</title>
	<atom:link href="http://www.freelia.pl/tag/pasja/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.freelia.pl</link>
	<description>Blog o życiu i wolności</description>
	<lastBuildDate>Sat, 15 Mar 2014 17:31:36 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	
		<item>
		<title>Jeśli urodziłeś się bez skrzydeł&#8230;</title>
		<link>http://www.freelia.pl/jesli-urodziles-sie-bez-skrzydel</link>
		<comments>http://www.freelia.pl/jesli-urodziles-sie-bez-skrzydel#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 18 Jan 2014 21:30:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Freelia.pl</dc:creator>
				<category><![CDATA[Strefa inspiracji]]></category>
		<category><![CDATA[Strefa zmiany]]></category>
		<category><![CDATA[Enej]]></category>
		<category><![CDATA[Pasja]]></category>
		<category><![CDATA[Skrzydlate ręce]]></category>
		<category><![CDATA[skrzydłą]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.freelia.pl/?p=2789</guid>
		<description><![CDATA[Jeśli urodziłeś się bez skrzydeł, nie rób niczego, co przeszkodzi im wyrosnąć. Coco Chanel Nie podarowało mi życie skrzydeł. Mimo to rzucam się w pędzie na wiatr. Próbuję. Podskakuję. Macham rękami. Czasami bywa to zabawne. Mnie nie śmieszy. Rozglądam się i widzę te wszystkie radosne twarze, uskrzydlone. Nie muszą się starać. Latają. Od urodzenia. Wszystko [...]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="color: #99cc00;"><b>Jeśli urodziłeś się bez skrzydeł, nie rób niczego, co przeszkodzi im wyrosnąć. Coco Chanel</b></span></p>
<p style="text-align: justify;">Nie podarowało mi życie skrzydeł. Mimo to rzucam się w pędzie na wiatr. Próbuję. Podskakuję. Macham rękami. Czasami bywa to zabawne. Mnie nie śmieszy. Rozglądam się i widzę te wszystkie radosne twarze, uskrzydlone. Nie muszą się starać. Latają. Od urodzenia. Wszystko się im układa. Mnie nie do końca. Czasami myślę, że to tak na przekór. Może ktoś chciał mnie ukarać. Może zrobiłam coś nie tak w poprzednim życiu. A może zwyczajnie… niektórym skrzydła rosną później.</p>
<p style="text-align: justify;">Są ludzie, którzy nieszczęśliwie spędzają życie, bo tak jak bohater piosenki Enej „Skrzydlate ręce” śnią o skrzydłach…”Zalany łzami, śniło mu się, że/Że jego dusza już umie latać/Rozłożył ręce, chyba tego chce/I jego oczy mówią „leć”/ Raj którego nocą pragniesz/tak, jak ja/ To niebo to raj/Dalej, dalej proszę leć, proszę gnaj.” Zastanawiałeś się kiedyś, czym są dla ciebie skrzydła? Co to za stan, kiedy czuje się, że dusza potrafi latać? Pełnia szczęścia? Spełnienie? Radość? Kim musiałbyś być? Co osiągnąć? Aby wreszcie móc przyznać przed samym sobą: czuję się jakbym miał skrzydła?</p>
<p style="text-align: justify;">Człowiek może robić w życiu wiele rzeczy. Najgorsze jednak, jak robi coś wbrew sobie, jak przeszkadza swojemu rozwojowi. Czasami lepiej wyczekać, niż cofać się na swoje własne życzenie.</p>
<p style="text-align: justify;">Co przeszkadza wyrastać skrzydłom?</p>
<ul style="text-align: justify;">
<li>Narzekanie – wieczne, niekończące się.</li>
<li>Zazdrość – bo inni mają, a ja nie mam.</li>
<li>Praca – nienawidzisz jej, a trwasz w niej latami. Swoje rozżalenie przelewasz na klientów i osoby z tobą pracujące.</li>
<li>Ludzie &#8211; nie potrafisz im powiedzieć nie. Mąż, żona, teściowa, dzieci, rodzice? Dla kogo poświęcasz się czując, że życie przepływa ci między palcami? Kto mówi twojej pasji: po co?</li>
<li>Negatywne myślenie – nie mam umiejętności, nie mam talentu, nigdy się tego nie nauczę, nie potrafię, itd.</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Wielka piątka. Hamulce dla rozwoju skrzydeł. Twoje wewnętrzne demotywatory. Każdy musi znaleźć na nie swoje własne lekarstwo. Trzeba być bacznym obserwatorem siebie samego. Gdy zauważysz, że ulegasz czemuś/komuś z wielkiej piątki, zatrzymaj się, weź pięć głębokich wdechów i zadaj sobie pytanie: „Co jest dla mnie najważniejsze?”, „Po co to robię?”.</p>
<p style="text-align: justify;">Czym są skrzydła?</p>
<ul style="text-align: justify;">
<li>Marzeniami, które potrafimy realizować</li>
<li>Wolnością, którą czujemy z każdym oddechem</li>
<li>Wymarzoną pracą,</li>
<li>Pasją, hobby, zainteresowaniem</li>
<li>Szczęściem</li>
<li>? Ten znak zapytania zostawiam dla ciebie. Ukryłam pod nim twoje wyobrażenie. Znajdź je.</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">W czepku się nie urodziłeś? Dostałeś od życia kilka kopniaków? Mogłeś być inteligentniejszy, ładniejszy, mądrzejszy, lepszy? Jest wiele rzeczy w tobie, które cię denerwują? No i nic to. Jak pięknie będzie patrzeć na wszystko z góry. Skrzydła już rosną. Czujesz? Daj im tylko szansę.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2014/01/skrzydła-e1390080186827.jpg"><img class=" wp-image-2794 alignnone" alt="skrzydła" src="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2014/01/skrzydła-e1390080186827.jpg" width="800" height="323" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">[<a href="http://popkorn.pl/150459">źródło zdjęcia]</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.freelia.pl/jesli-urodziles-sie-bez-skrzydel/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Człowiek z pasją: Maciej K. LEGO ma.</title>
		<link>http://www.freelia.pl/czlowiek-z-pasja-maciej-k-lego-ma</link>
		<comments>http://www.freelia.pl/czlowiek-z-pasja-maciej-k-lego-ma#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 Oct 2013 18:19:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Freelia.pl</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ludzie z pasją]]></category>
		<category><![CDATA[klocki lego]]></category>
		<category><![CDATA[lego]]></category>
		<category><![CDATA[Pasja]]></category>
		<category><![CDATA[technic]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.freelia.pl/?p=2406</guid>
		<description><![CDATA[„By stać się kimś w swoim fachu, trzeba mieć talent, determinację do ciężkiej pracy i odrobinę szaleństwa w duszy” A. J. Szepielak Gdy pierwszy raz usłyszałam o jego zajęciu pomyślałam: „kurczę – zabawne!”. Wielki facet, a bawi się klockami. Gdy pierwszy raz zobaczyłam te wszystkie mechanizmy, realnie ruszające małym samochodem z klocków, pomyślałam: „ale bajer!”. [...]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="color: #99cc00;"><strong>„By stać się kimś w swoim fachu, trzeba mieć talent, determinację do ciężkiej pracy i odrobinę szaleństwa w duszy” A. J. Szepielak</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Gdy pierwszy raz usłyszałam o jego zajęciu pomyślałam: „kurczę – zabawne!”. Wielki facet, a bawi się klockami. Gdy pierwszy raz zobaczyłam te wszystkie mechanizmy, realnie ruszające małym samochodem z klocków, pomyślałam: „ale bajer!”. Nadal jestem pod wielkim wrażeniem tego, jak można budować rzeczywistość z tysiąca kawałków. Wielu nie starczyłoby cierpliwości, wiedzy, ochoty. Jemu starcza. Gdy zobaczyłam swoją „legową” postać stwierdziłam, że opiszę tę pasję na blogu. Bo, kto z Was ma klocka lego ze swoją podobizną? Hmmm&#8230;ja mam <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> ! Przynajmniej na tapecie w swoim komputerze. W pasji piękne jest to, że daje możliwość wyłączenia problemów, świata, ludzi, słowem &#8211; wszystkiego. Wyciszasz się. Poprawiasz sobie humor. Pasja daje radość. A to pasja do klocków jest. Albo raczej do tego, co można z nich stworzyć.</p>
<p style="text-align: justify;">No to porozmawiajmy o pasji…</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #99cc00;">F: Jak to się stało, że znalazłeś pasję w LEGO?</span></strong></p>
<p style="text-align: justify;">M: Kiedyś &#8211; dawno temu &#8211; dostałem od rodziców swój pierwszy zestaw. Miałem wtedy 4 lata. To był zestaw 6641 &#8211; 4 Wheelin’ Truck. I tak się zaczęło. Klocki zaczęły się pojawiać z różnych okazji do dawania prezentów. W końcu dostałem pierwszy zestaw Lego Technic. Wypaśny wózek widłowy 8835 &#8211; Forklift. Następne już były tylko technicki. Kiedy straciłem swoje lego nastąpił tzw. Dark Age <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':-(' class='wp-smiley' /> . To taki okres w życiu fana lego, kiedy klocki przestają być najważniejsze, ja stwierdziłem, że byłem na nie za stary. To był błąd. Z zabawy legiem zawsze miałem mnóstwo frajdy. Gdy byłem dzieckiem, spotykałem się z kuzynem (ja przynosiłem swoją kolekcję, a on swoją) i robiliśmy zawody, czyje auto pojedzie z górki zrobionej z koca i wersalki dalej. Miło to się wspomina po tylu latach. Moja stara kolekcja przepadła, ale teraz zbieram od nowa. Szczerze, to bardzo bym chciał posiadać wszystkie swoje stare komplety. Nie są już produkowane, ale pamiętam je i myślę, że z czasem kupię je na internetowych aukcjach.</p>
<p style="text-align: justify;">Teraz, gdy już mam te swoje 30 lat, wyszedłem z Dark Age&#8217;a <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> . Wróciłem do starej pasji (nie ukrywam do tego przyczyniła się niezależność finansowa) i będę ją dalej rozwijał (o ile moja przyszła żona mnie nie wywali za bałagan w mieszkaniu!). Nie będzie Dark Age 2, a moją kolekcję zatrzymam dla potomnych&#8230;hehe może się uda! <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #99cc00;">F: Co zrobić, aby zacząć się w to bawić?</span></strong></p>
<p style="text-align: justify;">M: Kupić pierwszy zestaw i grzecznie się zachowywać, jak następnym razem Św. Mikołaj zapyta, co ci przynieść w prezencie <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> . A tak na poważnie, to zawitać do sklepu z zabawkami, aby określić, co ci się podoba. Tak samo jest z innymi zainteresowaniami, czy nawet z potrawami. Jak będzie smakować to ok, jak nie, to na pewno znajdzie się inne obiekty fascynacji. Ważne, aby nie żałować, że się nie spróbowało.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #99cc00;"><strong>F: Od jakich zestawów zacząć?</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">M: Zależy czego oczekujesz od zestawu, czy będzie stać na półce, czy będzie potrzebny na części. Każdy kupuje to, co mu się podoba, czym się interesuje. Jeden gustuje w pociągach, inny w zestawach przedstawiających średniowiecznych rycerzy. Ja przed zakupem analizuję funkcjonalność i przydatność danego zestawu przez pryzmat swoich własnych konstrukcji i potrzeb. Moje zestawy nie stoją w tej chwili na półce w pokoju (chociaż kiedyś będą na pewno), są porozkładane na części i posegregowane. Używam ich do tworzenia swoich własnych modeli.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #99cc00;">F: Czy to jest proste – tak składać bez instrukcji?</span></strong></p>
<p style="text-align: justify;">M: Wszystko zależy od tego, co się składa. Bez instrukcji jest chyba prościej, bo zawsze można powiedzieć, że tak czy inaczej ma być, choć działa to, bądź wygląda nie do końca fajnie. Ja gustuję raczej w pojazdach kołowych, co nieco upraszcza sprawę. 4 koła i już będzie coś, co jeździ. Jak już wybiorę, co chcę przedstawić w legowej skali, to zbieram informację na dany temat, zdjęcia. Ustalam w jakiej skali chcę budować, jakie są charakterystyczne elementy danego pojazdu i zaczynam zabawę. Tak to można najprościej opisać. A tak naprawdę to dopiero początek, potem są godziny analizy, jak co zrobić, próby, frustracje, odstawianie na jakiś czas, zaczynanie od nowa, aż w końcu osiągniemy cel. A po tym wszystkim może się okazać, że to można zrobić inaczej, tamto nie działa, a zębatki strzelają przy jeździe <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> , taki już urok tej pasji.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #99cc00;"><strong>F: Ile czasu zajmuje taki projekt?</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">M: Czas poświęcony na MOC (My Own Creation) zależy od skomplikowania modelu. Jedne są proste, inne wymagają poświęcenia kilku godzin lub nawet dni.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #99cc00;"><strong>F: Czy każdy może budować modele?</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">M: Każdy może zacząć. Komu się spodoba, ten będzie dalej kontynuował.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #99cc00;"><strong>F: Jak byś zachęcił innych do tej pasji?</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">M: Myślę, że wycieczka na wystawę lego będzie najlepszym rozwiązaniem. Kto raz zasmakuje zabawy legiem, będzie w sidłach nałogu. <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #99cc00;">F: Dlaczego lego, a nie coś innego?</span></strong></p>
<p style="text-align: justify;">M: Tak wyszło. Chyba mogę mieć pretensje do swoich rodziców, że nie kupili mi kolejki elektrycznej (ale z lega też takową można zrobić, więc nic straconego <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  ).</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #99cc00;"><strong>F: Jakie serie polecasz?</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">M: Każdy znajdzie coś dla siebie <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> . Fan pociągów będzie się dobrze czuł w serii Trains. Miłośnik miast i urbanizacji – w City. Fanom Jacka Sparrowa – spodoba się bardzo udana seria Piraci z Karaibów. Dla tych, którzy lubią bajki o perypetiach Zygzaka McQuina &#8211; seria Cars. Naprawdę, Lego ma tak szeroką ofertę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Ja lubię Technic, ale inne serie również przyniosłyby mi dużo zabawy. Dla mnie Technic zawsze był takim &#8222;szczytem&#8221; w zestawach lego. Najbardziej skomplikowana i dająca najwięcej możliwości seria. Do teraz nic się nie zmieniło. No chyba, że w łapki mi wpadnie Mindstorm EV3 <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> , ale to temat na inną dyskusję.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #99cc00;">F: Co jest fajnego w lego?</span></strong></p>
<p style="text-align: justify;">M: Zajmują dużo czasu i nie dają się człowiekowi nudzić. <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #99cc00;"><strong>F: Podziel się z nami plusami i minusami tej pasji.</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">M: Niestety ceny Lega potrafią zwalić z nóg. Mówię tu o starych zestawach, które mają status kolekcjonerski. To chyba największy i jedyny minus, jak dla mnie. Poza tym są same plusy! Największym jest totalna wolność tworzenia i brak ograniczeń. Chyba jedynym jesteśmy my sami i nasza wyobraźnia.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #99cc00;">F: Wiemy już, że zestawy kolekcjonerskie są drogie, ale czy lego-pasja sama w sobie jest kosztowna?</span></strong></p>
<p style="text-align: justify;">M: Lego robi zestawy w bardzo szerokim zakresie cenowym. Każdy znajdzie coś dla siebie i będzie mógł powiększać swoją kolekcję w swoim zakresie możliwości. Pomocne są portale aukcyjne, gdzie można kupić używane zestawy. Dla mnie np. brak pudełka, czy poszarpana przez psa instrukcja, nie będzie stanowić problemu, a pozytywnie wpłynie na cenę. Zawsze znajdzie się jakieś wyjście, żeby powiększyć kolekcję.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #99cc00;">F: Gdzie szukać inspiracji?</span></strong></p>
<p style="text-align: justify;">M: Wszędzie. Inspiracją może być widziany na światłach samochód, czy dźwig portowy, który pokazywali w TV. To, co przykuje naszą uwagę, może być zalążkiem świetnego projektu.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #99cc00;"><strong>F: Modele to nie jedyne, co robisz z Lego. Skąd pomysł na tworzenie grafiki z podobiznami ludzi? Lego ludzie?</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">M: Naprawdę nie mam pojęcia. Kiedyś siedziałem i wpadło mi to do głowy. A jak coś mi wejdzie, to już nie wyjdzie, dopóki nie zamienię tego w czyny. Muszę to zrealizować, bo mi nie da spokoju <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> . Bardzo mi się podobają legowe Minifigi. Sam je zbieram i dumnie prezentuje na półce <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Wpadło mi do głowy, że można by Nas przedstawić i to zrobiłem. Gdy będę miał dużo czasu, będę kombinował. Na pewno nie poprzestanę na jednym obrazku.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #99cc00;">F: Ten pomysł z grafiką jest naprawdę ciekawy. Wiem, że modne są śmieszne karykatury…to popularny prezent. Ale o podobiznach z lego nie słyszałam. Możesz to opatentować <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Przy okazji dziękuję za moją. Jest w zdjęciu tytułowym. Sławna koszulka z blogowym kotem i grzywka – cała ja <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Dużo czasu trzeba poświęcić, aby stworzyć taką postać?</span></strong></p>
<p style="text-align: justify;">M: Modelowanie 3D to moja druga pasja. Niesamowicie zajmuje czas na długie wieczory. Samo wymodelowanie ludka podobnego do legowego Minifiga (są różnice między moim a oryginałem) nie jest trudne. Myślę, że nawet poczatkujący użytkownik programów do modelowania, by sobie poradził.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #99cc00;">F: Co ci daje pasja?</span></strong></p>
<p style="text-align: justify;">M: Taką odskocznię od rzeczywistości. W sumie, to mnie relaksuje. Zdarza się, że potrafię siedzieć po 6-7 godzin, tylko po to, aby zrobić np. tylni most do samochodu terenowego i cieszyć się jak dziecko, że działa tak, jak powinien pomimo bólu kręgosłupa. Kiedy buduję z lega, to ja ustalam zasady zabawy i ja kreuję swój mały świat na środku pokoju wśród kolorowych klocków.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #99cc00;"><strong>F: Co myślisz o posiadaniu w życiu pasji? Warto?</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">M: Na pewno warto. Trzeba mieć coś, co sprawia choć odrobinę radości i powoduje, że na chwilę zapomina się o problemach, czy zmartwieniach.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #99cc00;"><strong>F: Wyobrażasz sobie, że mógłbyś nie mieć pasji? Kim jest człowiek bez pasji?</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">M: Człowiek bez pasji jest chyba tylko kimś, kto łazi do pracy (albo i nie), je i śpi. I tak przeżyje swoje życie. Trzeba coś robić, żeby nie zwariować w tym pokręconym świecie. Coś, co będzie motywowało do dalszej pracy, do poszerzenia swojej wiedzy. Ty lubisz chodzić po górach, znajdujesz tam spokój i nabierasz sił. Do tego poznajesz fajne miejsca, z którymi nierzadko łączy się ciekawa historia. Ze mną jest podobnie. Siedzę i myślę, co zrobić i jak już wymyślę, to zaczyna się głębokie kopanie, drążenie&#8230; A przy okazji dowiaduje się wielu ciekawych rzeczy, często niezwiązanych z tematem.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #99cc00;">F: Wiesz, kiedyś, ktoś mądry powiedział: „By stać się kimś w swoim fachu, trzeba mieć talent, determinację do ciężkiej pracy i odrobinę szaleństwa w duszy”. Wiem, że masz to wszystko. Modele wymyślone przez ciebie, to nie dzieło przypadku. Wymyślasz, składasz, ożywiasz. Dajesz tym klockom duszę. Pod twoją ręką zaczynają żyć. To nie jest proste. To kwestia talentu, wiedzy, czy jeszcze czegoś innego? Nie wiem, ale gratuluję, że odnalazłeś coś, co daje ci radość. Niektórzy szukają tego przez całe życie. I nie znajdują. Dzięki tobie wiem, że małe rzeczy potrafią nadać życiu sens.</span></strong></p>
<p style="text-align: justify;">Bardzo dziękuję za rozmowę. Życzę powodzenia w rozwijaniu twojej pasji! Zachęcam, do oglądania twoich modeli i filmów w galerii: [<a href="http://www.youtube.com/watch?v=fAfOWR77gdA" target="_blank">galeria1</a>] [<a href="http://www.youtube.com/watch?v=7Oow1gsT34M" target="_blank">galeria2</a>] [<a href="http://www.brickshelf.com/cgi-bin/gallery.cgi?m=vbl" target="_blank">galeria3</a>]</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2013/10/lego.jpg"><img class=" wp-image-2411 alignnone" alt="lego" src="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2013/10/lego.jpg" width="960" height="539" /><strong>Zapraszam serdecznie do </strong></a><strong><a title="Zapisz sie" href="http://www.freelia.pl/zapisz-sie">zapisania się na newsletter</a> i komentowania. Dziękuję z góry!</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.freelia.pl/czlowiek-z-pasja-maciej-k-lego-ma/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Człowiek z pasją: Panna Anna. Biegam.</title>
		<link>http://www.freelia.pl/czlowiek-z-pasja-panna-anna-biegam</link>
		<comments>http://www.freelia.pl/czlowiek-z-pasja-panna-anna-biegam#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Aug 2013 21:17:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Freelia.pl</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ludzie z pasją]]></category>
		<category><![CDATA[Strefa inspiracji]]></category>
		<category><![CDATA[bieganie]]></category>
		<category><![CDATA[człowiek z pasją]]></category>
		<category><![CDATA[panna anna]]></category>
		<category><![CDATA[Pasja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.freelia.pl/?p=2099</guid>
		<description><![CDATA[Ludzi z pasją szukam w różny sposób. Najczęściej przyciąga mnie do nich moja wewnętrzna potrzeba. Poszukiwanie czegoś, co da mi energię. Poszukuję. Stale. Ale czego? Zajęcia, pasji, hobby? Czasami myślę, że już to znalazłam. To coś. Chciałabym działać, ale brakuje motywacji. Podoba mi się pomysł, ale nie ruszę szanownego ciała z kanapy. Już prawie czuję, [...]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2013/08/Copy-of-anna2anna2-e1377115004407.jpg"><img class=" wp-image-2107 alignnone" alt="anna2anna2" src="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2013/08/Copy-of-anna2anna2-e1377115004407.jpg" width="800" height="342" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Ludzi z pasją szukam w różny sposób. Najczęściej przyciąga mnie do nich moja wewnętrzna potrzeba. Poszukiwanie czegoś, co da mi energię. Poszukuję. Stale. Ale czego? Zajęcia, pasji, hobby? Czasami myślę, że już to znalazłam. To coś. Chciałabym działać, ale brakuje motywacji. Podoba mi się pomysł, ale nie ruszę szanownego ciała z kanapy. Już prawie czuję, że to ten dzień, że dziś zacznę, że chwyciłam wiatr w żagle i…znowu porażka. Lenistwo? Hmmm…może tak, może nie. Nie wiem, co to. Prowadzę wewnętrzną walkę – między tym, co chciałaby robić moja głowa, a czego nie chce moje ciało. No i wspaniale jest &#8211; oczywiście w przenośni. Kończy się zawsze na wielkich wyrzutach sumienia, które trwają do dziś.</p>
<p style="text-align: justify;">Gdy znalazłam jej blog, pomyślałam, że to jest osoba, której motywacja może mi pomóc w walce z samą sobą. No i jest. Dziś w Ludziach z pasją kobieta, która daje chęć i porywa do działania. Kobieta, która wspiera. Kobieta, z której uśmiechu bije radość tego, co robi. Kobieta z pasją biegania. Panna Anna biega. A ty? Zobacz, jak znaleźć motywację z nami i z nią na jej blogu:<span style="text-decoration: underline;"> <span style="color: #99cc00; text-decoration: underline;"><strong><a href="http://www.pannaannabiega.pl"><span style="color: #99cc00; text-decoration: underline;">Panna Anna Biega</span></a></strong></span></span></p>
<p style="text-align: justify;">Zaraz zamienię się w słuch, aby otworzyć się na motywację do biegania. Zacznijmy więc…</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #99cc00;">F: Wcale tego nie ukrywam, że ci zazdroszczę. Chciałabym umieć zmienić moje chwilowe skoki motywacji w nawyk i pasję zarazem. Wielu jest ludzi, którzy próbują i zaczynają coś, ale nigdy nie kończą? Jak to zrobiłaś, że tobie się udało?</span></strong></p>
<p style="text-align: justify;">PA: Wydaje mi się, że mam dość silną wolę. Jak już sobie coś postanowię, to dążę do celu. Najtrudniejszy jest ten moment, kiedy sami wierzymy w to, że właśnie podjęliśmy wyzwanie, że coś na serio postanowiliśmy. Dobrym przykładem są tutaj papierosy. Rzucałam je kilka razy (tak, trudno w to uwierzyć, ale paliłam jak smok <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> , nie wychodziło to najlepiej, bo rzucałam je dla kogoś: a to na prośbę mamy, a to ówczesnego chłopaka. Efekt był taki, że paliłam po kątach, gdy nikt nie widział, bo sama tak naprawdę nie byłam przekonana, co do słuszności tej decyzji. Pewnego dnia (jakieś 5 lat temu) jednak stwierdziłam: rzucam palenie, tak po prostu i nie palę do dziś.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak samo jest ze sportem: postanowiłam sobie, że czas zadbać o siebie. To była moja i tylko moja decyzja. Nikt mnie nie prosił, nie namawiał, sama chciałam i chyba stąd ta siła, bo sama wierzę w to, co robię. Wydaje mi się, że to podstawa: musisz wiedzieć, że to co robisz ma sens i sprawia, że czujesz się lepiej.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #99cc00;"><strong>F: Jest tyle ciekawych dyscyplin sportu. Dlaczego wybrałaś bieganie?</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">PA: Przetestowałam wiele z nich. Zaczęłam od zajęć fitness, bo nie za bardzo miałam pojęcie, co mogę robić na siłowni, do dziś czasem chętnie na nie pójdę. Czasem pływam, jeżdżę na rowerze, miałam też fazę, gdy bardzo kochałam trening siłowy. Kiedy jednak przełamałam się i wskoczyłam w buty biegowe, poczułam coś, czego nie dał mi żaden inny sport: wolność. Poczucie, że mogę pobiec dokąd chcę, kiedy chcę, obejrzeć miasto, oddychać świeżym powietrzem, podziwiać naturę – mogłabym tak wymieniać bez końca. Dla mnie bieganie jest wszystkim. A ta moc przekłada się również na inne sfery życia: pracę, dom.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #99cc00;"><strong>F: Jak to się robi, że zaczyna się biegać. Nie mów mi, że od tak &#8211; bo nie uwierzę. Długo o tym myślałaś? Przygotowywałaś się? Skąd wzięłaś pomysł, inspirację? Ktoś Ci pomógł zacząć?</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">PA: Dwa razy zmusiło mnie do tego życie. Zasmucę Cię: nie przygotowywałam się, zaczęłam od tak <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  W ogóle moje pierwsze biegowe kroki postawiłam w Londynie. Przeprowadziłam się tam 4 lata temu i początki były trudne. Trenowałam już od roku regularnie (basen, zajęcia fitness) i brakowało mi ruchu, ale nie miałam pieniędzy na siłownię. Trzeba było wykorzystać to, co było za darmo. Wskoczyłam w buty, w których trenowałam na siłowni, namówiłam kolegę, który już od jakiegoś czasu biegał i poprosiłam, by potruchtał ze mną, pokazał mi, jak to jest. Pamiętam, że początki były bardzo ciężkie. Biegałam rzadko, bo znalazłam pracę i mogłam zapisać się do fajnego fitness clubu z basenem <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> . Potem przyszedł czas fascynacji treningiem siłowym, na bieganie nie było za dużo czasu, bo wolałam przerzucać żelazo. Do regularnego biegania powróciłam w Polsce. Byłam po ciężkiej chorobie i lekarz powiedział, że najpierw muszę się wzmocnić i nie pozwolił na ciężary. Zaczęłam biegać, by coś robić. Szybko jednak pokochałam te nowe zajęcia. Zobaczyłam, że to świetna metoda na zwiedzanie nowych miejsc w Warszawie, za którą się stęskniłam. Poczułam i doceniłam tę wolność.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #99cc00;"><strong>F: Bieganie stało się twoja pasją. Widać to w każdym słowie na twoim blogu. Jak zamienić zwykły trucht w życiową pasję?</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">PA: Chyba trzeba po prostu biegać. Ja nie podchodziłam do biegania na serio. Nigdy nie było takiego momentu, kiedy pomyślałam: bieganie jest fajne, może zacznę to robić. Biegałam wtedy, gdy nie chciało mi się iść na siłownię, nie miałam na to pieniędzy. Bieganie było alternatywą dla innych sportów. Nigdy nie zastanawiałam się nad tym. Aż któregoś dnia zauważyłam, że zmieniły się proporcje. Biegam częściej niż chodzę na siłownię i to raczej trening siłowy staje się uzupełnianiem biegania. Wtedy postanowiłam: no dobra, skoro tak to lubię, to będę biegać. Może wyznaczę sobie jakiś cel i przebiegnę maraton?</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #99cc00;"><strong>F: Może to pytanie wyda ci się dziwne, ale kiedy najlepiej uprawiać ten sport? Czy jest jakaś wyjątkowo dobra pora? Biegać rano czy wieczorem? Czy to ma znaczenie?</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">PA: Myślę, że to bardzo indywidualna sprawa. Są zwolennicy biegania porannego i ci, którzy uważają, że lepiej jest biegać wieczorem. Ja lubię o każdej porze dnia. Czasem biegam bardzo rano, czasem wieczorem, a w weekendy zdarza mi się pobiec w środku dnia. Biegaj wtedy, kiedy pasuje ci to najbardziej, jeśli chodzi o pozostałe obowiązki w ciągu dnia i wtedy, kiedy sprawia ci to największą frajdę. Nie ma sensu zrywać się z samego rana, jeśli nie jesteś rannym ptaszkiem i wolisz dłużej siedzieć: „bo mówią, że wtedy bieganie przynosi najlepsze efekty”. Szybko się zniechęcisz. Przecież nie jesteś olimpijczykiem, tylko człowiekiem z silnym postanowieniem, który chce zrealizować swój cel. Żeby pokochać bieganie, musisz czerpać z niego przyjemność, to nie może być mus na zasadzie: „O Jezu, jutro znowu muszę tak rano wstać, żeby pobiec”. Ja się cieszę, gdy nastawiam wieczorem budzik i widzę, że już za 6 czy 7 godzin będę sama ze swoimi myślami zwiedzać Warszawę. Wiem, to brzmi niewiarygodnie, ale tak naprawdę jest. Zobaczysz <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  A wieczory też są piękne i można się odstresować po całym dniu w pracy, nabrać sił na nowo. Bardzo to lubię. Biegaj wtedy, kiedy masz na to ochotę i już się nie rozgaduję <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #99cc00;"><strong>F: Gdzie najlepiej uprawiać ten sport? Masz swoje ulubione miejsca?</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">PA: Mam wiele miejsc. Wszystko zależy od tego, czy chcę robić dłuższe bieganie, trening szybkościowy, podbiegi. Wiesz, co jest fajne? Akurat jestem na etapie poszukiwania mieszkania do wynajęcia. Zgadnij, co jest dla mnie najważniejsze? Czy jest tam gdzie biegać i jak dojadę do pracy. Jeśli tak bardzo to lubisz i tak dużo czasu temu poświęcasz, to staje się decydującym czynnikiem. Nie mam jednego, ulubionego miejsca. Kocham Wolę i choć wcale nie mieszkam obok: Park Moczydło, Szymańskiego, Forty Bema. Uwielbiam Las Bielański, całe Powiśle, okolice Cytadeli, Kabaty. Nie mam jednego miejsca, lubię zmiany w zależności od nastroju i pomysłu na trening. Biegam wszędzie.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2013/08/anna3-e1377115617772.jpg"><img class=" wp-image-2103 alignnone" alt="anna3" src="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2013/08/anna3-e1377115617772.jpg" width="800" height="434" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #99cc00;"><strong>F: Kiedy zaczynam biegać szybko się nudzę. Jak się ustrzec przed monotonią tego sportu?</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">PA: Trzeba mieć zróżnicowany plan treningowy. Jednego dnia robisz rozbieganie, a później skupiasz się na szybkości: (np.:sprinty), innym razem trenujesz siłę biegową (skipy, podbiegi), kolejnym razem stawiasz na dłuższe wybieganie. Zmieniasz trasę, umawiasz się na trening w dobrym towarzystwie, zabierasz nową płytę. Za każdym razem coś innego.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #99cc00;"><strong>F: Zdarzało ci się na początku tracić motywację? Jakie masz sposoby, żeby pokonać chwilowy spadek chęci?</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">PA: Motywacji nie tracę, bo ja to po prostu lubię. To dla mnie forma relaksu, więc głupie by było, gdyby nie chciało mi się odpocząć, zrobić czegoś przyjemnego. Ale pojawiają się chwile zwątpienia i to wcale nie tak rzadko. Zazwyczaj wynikają ze zmęczenia. Dużo pracuję, a do tego sporo trenuję. Zdarza się, że najzwyczajniej w świecie nie mam chęci na taki czy inny trening. Mam na to kilka metod:</p>
<ol style="text-align: justify;">
<li>Nie idę biegać tylko wybieram basen albo idę na siłownię, by zrobić coś innego</li>
<li>Nie realizuję planu treningowego tzn. nie biorę sprzętu, nie sprawdzam tempa, tętna, tylko po prostu idę się przebiec, na spokojnie, bez ciśnienia, bez planu.</li>
<li>Po prostu rezygnuję z treningu i zamiast tego umawiam się z koleżanką na kawę, idę do kina, na wino czy po prostu zostaję w domu z książką. Czasem dobrze jest to zrobić.</li>
</ol>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #99cc00;"><strong>F: Zakwasy i odciski najlepsze demotywatory. Znam wielu ludzi, którzy już po pierwszym razie rezygnowali z powodu tych, jakże przyziemnych, spraw. Gdy boli i piecze – radość ulatuje. Co zrobić, aby się nie przemęczyć już przy pierwszym treningu?</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">PA: Trzeba zaczynać powoli, na spokojnie. Pamiętam, że ta moja przebieżka w Londynie trwała jakieś 15 minut i myślałam, że umrę <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Zaczynamy bardzo spokojnie, tak, by nie złapała nas kolka, by nie mieć problemu z oddychaniem. Lepiej krócej i lżej, ale częściej, żeby budować formę, wytrzymałość. Zrywy nigdy nie są dobre. Można się szybko zniechęcić.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #99cc00;"><strong>F: Masz jakieś sprawdzone sposoby na zakwasy i otarcia?</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">PA: Hmmm… Chyba nie. Zakwasy mam tylko po ciężkich zawodach albo po treningu siłowym. Moim zdaniem dobrze jest się wtedy ruszyć. Ja zawsze tak robię: spokojny trucht, lekki trening na basenie a potem jacuzzi. Z otarciami już w tym roku nie mam kłopotu, ale w zeszłym byłam jedną wielką raną. Moja rada? Nie oszczędzaj na stroju do biegania. Dobry top, koszulka sprawią, że pot zostanie odprowadzony i zmniejszy się ryzyko bolesnych otarć. Kiedy już są, smaruje je Alantanem albo Penathenem.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #99cc00;">F: Każdy biegać umie. Ale nie każdy potrafi robić to mądrze. Jak biegać z głową? O czym trzeba pamiętać? O co zadbać? Czy są jakieś przeciwwskazania? Czy biegać można zacząć w każdym wieku ?</span></strong></p>
<p style="text-align: justify;">PA: To pytanie nie do mnie <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> . Pewnie nie jest tak, że każdy. Są różnego rodzaju kontuzje, choroby kości, układu krążenia, które mogą być przeciwwskazaniem. Nie jestem lekarzem, więc nie będę się na ten temat wymądrzać. Moim zdaniem trzeba zacząć i jeśli pojawią się jakieś niepokojące objawy, należy udać się do specjalisty i dla świętego spokoju sprawdzić, czy wszystko jest ok.</p>
<p style="text-align: justify;">Trzeba biegać z głową tzn. nie przesadzać. Nie zaczynaj od razu z grubej rury, nie rzucaj się na głęboką wodę. Jeśli do tej pory nic nie robiłaś/robiłeś, nie zaczynaj biegać 5 razy w tygodniu tylko 2-3 i stopniowo się rozwijaj. Taka dawka nie będzie dobra ani dla stawów (trzeba się powoli przygotować) ani dla zdrowia psychicznego, gdy z dnia na dzień narzucisz sobie ostry reżim i przestaniesz mieć czas dla siebie. Możesz się szybko zniechęcić, a przecież nie o to chodzi.</p>
<p style="text-align: justify;">Dobrze jest rozmawiać z innymi osobami, które biegają dłużej. Poradzić się, może poszukać amatorskiego klubu w pobliżu domu?</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #99cc00;"><strong>F: Pewnie kanapowcy tacy jak ja, już po pierwszych stu metrach rezygnują z biegania. Wysiłek jest za duży w stosunku do możliwości. Jak dobrać dystans, aby już na wstępie nie zabrakło tchu? Jak się rozkręcić?</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">PA: Tak jak już mówiłam: zaczynać powoli. Nie skupiałabym się na dystansie tylko na czasie. Są różne szkoły. Jedni namawiają na marszobiegi z gatunku: 3 minuty biegu, 2 minuty marszu lub odwrotnie. Ja myślę (testowałam to na sobie i znam kilka osób, które też sobie chwalą tę metodę), że lepiej jest zacząć bardzo spokojnie, bardzo powoli ale biec dłuższe odcinki np.: 15 minut potem 2-3 minuty marszu i jeszcze raz. Dwie takie sekwencje to już bardzo dużo. Wiem, że teraz ktoś powie, że nie da się tego zrobić. Otóż liczne eksperymenty przeprowadzane na totalnych „kanapowcach” świadczą o tym, że da się, tylko naprawdę trzeba bardzo powoli biec. Tak, jakby się szło, tylko wymusić już na organizmie ten ruch. To dobrze działa na głowę, kiedy wiesz, że możesz przebiec 15 minut.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #99cc00;"><strong>F: Czy bieganie to drogi sport? Czy potrzebny jest jakiś konkretny „sprzęt”: obuwie, ubranie, itp.?</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">PA: Na początku nie jest potrzebne. Kupujesz buty: na nie warto wydać najwięcej, ale dopiero po kilku miesiącach biegania. Na początku lepiej kupić nieco tańsze, takie, w których jest ci wygodnie i zobaczyć, czy w ogóle chcesz biegać. Tutaj wyjątkiem są osoby „duże” bez względu na to, czy chodzi o masę mięśniową, czy o osoby otyłe, potrzebny jest dobry but z amortyzacją. W przypadku osób po kontuzji też od razu warto zainwestować w lepsze buty. Generalnie: but jest najważniejszy.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak jak wspominałam, z czasem warto zainwestować w dobry strój, kobiety w biustonosz sportowy, skarpety też mają ogromne znaczenie, choć mogłoby się wydawać, że to drobiazg. Potem dochodzą pulsometry, suplementy takie jak BCAA, gdy już dużo trenujemy. Powiem szczerze: ja wydaję sporo na bieganie i nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że to jest tani sport. Wszystkie starty też kosztują. Jednak na początku, by zacząć, to faktycznie jedna z najtańszych dyscyplin, bo nie wymaga sali, sprzętu w postaci rakiety, motocykla czy czegokolwiek. Musisz kupić buty i biec. Dlatego jak nie stać mnie było na siłownię przez pierwszy miesiąc w Londynie, zaczęłam biegać.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #99cc00;"><strong>F: Na twoim blogu początkujący znajdą wiele przydatnych i ciekawych wskazówek. Zanim zupełnie pochłonie ich twój blog – czy mogłabyś podzielić się kilkoma najważniejszymi radami? W jaki sposób zachęciłabyś nas do biegania już teraz?</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">PA:  Już chyba wszystko powiedziałam wyżej. Dodam jeszcze jedną najważniejszą kwestię: ja nie namawiam do biegania, tylko do aktywności. W moim przypadku to jest akurat bieganie <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Powiem tak: znajdź sport, który kochasz i uprawiaj go. Nie każdy musi biegać, tak jak nie każdy musi grać w piłkę. Jest tylko jeden sekret: musisz robić to, co lubisz, co sprawia ci frajdę. Wtedy naprawdę będziesz to robić z uśmiechem na twarzy i będziesz chciała/chciał rano wstać albo zrezygnować z piwa wieczorem i iść na trening. No i daj sobie czas. Trzeba osiągnąć jakiś pułap, by zobaczyć, czy nas to „jara”. Wiadomo, że początki w każdej dyscyplinie sportu są trudne.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #99cc00;"><strong>F: Co cię zmotywowało do tego, aby pisać blog?</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">PA: Ludzie, którzy mówili: pisz o tym.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #99cc00;"><strong>F: Dobrze mieć w swoim otoczeniu takich ludzi! To doskonałe wsparcie. Na koniec ostatnie pytanie: Jak to jest mieć w życiu pasję? Warto?</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">PA: Jeeeeej!!! Moje życie odwróciło się o 180 stopni. Jestem zupełnie inną osobą niż 2 lata temu. Czy warto? Trzeba. Wtedy życie ma sens. Wiesz jak cudownie jest odpowiadać na pytanie „Co u Ciebie?” zadane przez znajomych, którzy dawno mnie nie widzieli: „Jesteś szczęśliwa”? Odpowiadam: zmęczona, ale szczęśliwa <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> . To też sporo kosztuje, nie będę ściemniać. Brakuje mi czasu dla bliskich, dla siebie. W tym roku nie pojadę na wakacje, bo wszystkie dni urlopu mam zarezerwowane na sprawy związane z bieganiem, z blogiem, ale wiem, że kiedyś to sobie odbiję <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Na szczęście otaczają mnie wyrozumiali ludzie.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #99cc00;">F: Bardzo dziękuję za rozmowę. Szukających w życiu pasji zapraszam do czytania Twojego bloga: <span style="text-decoration: underline;"><a href="http://www.pannaannabiega.pl"><span style="color: #99cc00; text-decoration: underline;">Panna Anna Biega</span></a></span></span></strong></p>
<p style="text-align: justify;">PA: A ja bardzo dziękuję za mądre pytania <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Aż miło było na nie odpowiedzieć <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.freelia.pl/czlowiek-z-pasja-panna-anna-biegam/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gdzie na wakacje? W góry!!!</title>
		<link>http://www.freelia.pl/gdzie-na-wakacje-w-gory</link>
		<comments>http://www.freelia.pl/gdzie-na-wakacje-w-gory#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Aug 2013 19:31:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Freelia.pl</dc:creator>
				<category><![CDATA[Góry]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[Pasja]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój osobisty]]></category>
		<category><![CDATA[Sport]]></category>
		<category><![CDATA[Zmiana]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.freelia.pl/?p=1792</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;Góry są środkiem, celem jest człowiek. Nie chodzi o to, aby wejść na szczyt; robi się to po to, by stać się lepszym.&#8221; W. Bonatti Morze ma swoje plusy i minusy. Plus: wylegiwanie. Minus: wylegiwanie. Co przeważa – trudno stwierdzić. Wszystko zależy od nastroju. Tego się nie da nie powiedzieć o morzu, że gdziekolwiek nie [...]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong><span style="font-size: medium; color: #99cc00;">&#8222;Góry są środkiem, celem jest człowiek. Nie chodzi o to, aby wejść na szczyt; robi się to po to, by stać się lepszym.&#8221; </span></strong><strong><span style="font-size: medium; color: #99cc00;">W. Bonatti</span></strong></p>
<p style="text-align: justify;">Morze ma swoje plusy i minusy. Plus: wylegiwanie. Minus: wylegiwanie. Co przeważa – trudno stwierdzić. Wszystko zależy od nastroju. Tego się nie da nie powiedzieć o morzu, że gdziekolwiek nie pojedziesz, morze morzem jest. Z gruntu niespodzianek nie ma: woda i piach. Kiedy jako człowiek morza pierwszy raz pojechałam w góry – doznałam szoku. Okazało się, że tam inaczej niż nad wodą, można porządnie się zmęczyć. Spacer nabiera w górach innego wymiaru, przeliczanego na kilometry. Jak już zaczniesz iść, nie opłaca się zawrócić. Nikt nie zrobi niczego za ciebie – podejmiesz wyzwanie – dokończysz je sam. Kilometry wydłużają się i najpierw z odrobiną błogości, a potem z odrobiną niedowierzania, pokonujesz jeden za drugim. Przestrzeń w górach też jest inna. Jest jak wieczność – nie dosięgamy jej wzrokiem. Kilogram waży tutaj więcej. Słońce zachodzi dłużej. Przed deszczem się nie ucieka – deszcz przestaje przeszkadzać, jest normą, a latem daje ulgę. Człowiek osiąga cele nie dla innych, tylko dla siebie. I gdy już znajdziesz się na szczycie, otwierasz usta i nie możesz uwierzyć, że to ty – mały człowieczek &#8211; pokonałeś taką długą drogę. Tobie się udało. Właśnie TOBIE. Szok. Tak, szok was nie ominie. Poczujecie góry w nogach. Usłyszycie w szumie wiatru. Na dole przygrzeje Was słońce, na górze przeszyje was zimno topiącego się śniegu. Tu nawet tlen smakuje – jest rześki i pobudzający, taki do przedawkowania. Będziecie wdychać góry przez skórę. Otworzą wam oczy. Rozszerzą perspektywę. Bo w górach się myśli, inaczej. Człowiek nawet w towarzystwie jest sam – tylko z górami. Nawet się nie obejrzysz, jak żyłami wpłyną do twojego serca i zakochasz się w nich na zabój, tak jak w dziewczynie czy chłopaku. Od pierwszego wejrzenia. Tylko bezwarunkowo i na zawsze. I nagle problemy nie będą ważne. Przez krótką chwilę będziesz upajać się tylko wspaniałymi widokami. I choć serce wali ze zmęczenia, oddech nieregularnie przypomina o ogromnym wysiłku, wszystko ustaje z jedną chwilą. I wtedy człowiek czuje taką nieopisaną satysfakcję. Że dał radę. I nagle pomyśli: „w górach jest wszystko, co kocham”. I będzie już człowiekiem gór.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeżeli chcesz znaleźć prawdziwą motywację – jedź w góry. Jeżeli nie masz doświadczenia – postaramy się pomóc. Doradzimy gdzie jechać, w co się wyposażyć, jak się przygotować.</p>
<p style="text-align: justify;">Podczas jednej z moich wędrówek górskich spotkałam człowieka. Powiedział mi, że on nie stąd, że on na nizinach urodzony, ale już na zawsze tu zostanie. Zapytałam, co go skłoniło do przeprowadzki. A on na to, że stary już jest i ledwo się trzyma, więc metodę wymyślił własną na sprawdzenie, czy żywy jest czy tylko udaje, że jeszcze jest. Oryginalne to dosyć. Pewnie niewielu z was stawia sobie takie bezpośrednie pytania. A ten Pan TAK &#8211; co roku podejmuje próbę wejścia na Śnieżkę w Karkonoszach. I to dla niego taki test jest. Test życia. Jak wejdzie, to znaczy, że przez najbliższy rok żyć będzie. Daje mu to energię na następne dni. Takie właśnie są góry. To jak darmowa terapia psychologiczna. Góry pozwalają zdobyć perspektywę. Możemy inaczej spojrzeć na swoje życie, inaczej czyli z góry. Czasami takie podejście pozwala zauważyć, że w naszym życiu dzieje się coś złego. Dostrzegamy w końcu to, czego nie widzieliśmy na co dzień. Recepta na budowanie własnej wartości: trochę silnej woli + parę kilometrów + zdobyta góra. Kop motywacyjny na kilka miesięcy. Spróbuj. Zachęcam.</p>
<p style="text-align: justify;">Już w poniedziałek na Freelia.pl rusza seria: <span style="color: #99cc00;"><strong>Ludzie z pasją</strong></span>. Przedstawię w niej pierwszą osobę, która opowie swoją historię o górach: <span style="color: #99cc00;"><strong>Łukasz Muzyk</strong></span>, twórca bloga <span style="text-decoration: underline;"><strong><a title="Podróżnicze retrospekcje piechurka" href="http://podrozniczeretrospekcje.blogspot.com" target="_blank">Podróżnicze retrospekcje piechurka</a> </strong></span> Zapraszam do czytania!</p>
<p style="text-align: justify;">Życzę wszystkim odnalezienia pasji w życiu! Powodzenia!</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Zapraszam serdecznie do <a title="Zapisz sie" href="http://www.freelia.pl/zapisz-sie">zapisania się na newsletter</a> i komentowania. Dziękuję z góry!</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2013/08/samotnoisc-mozebycfajna.jpg"><img class=" wp-image-1795 alignnone" alt="OLYMPUS DIGITAL CAMERA" src="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2013/08/samotnoisc-mozebycfajna-1024x768.jpg" width="800" height="412" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.freelia.pl/gdzie-na-wakacje-w-gory/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
