<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Freelia.pl &#187; Kategoria &#187; Góry</title>
	<atom:link href="http://www.freelia.pl/category/gory-2/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.freelia.pl</link>
	<description>Blog o życiu i wolności</description>
	<lastBuildDate>Sat, 15 Mar 2014 17:31:36 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	
		<item>
		<title>Kanaping, foteling, a potem…? Kanapowcy wychodzą w góry.</title>
		<link>http://www.freelia.pl/kanaping-foteling-a-potem-kanapowcy-wychodza-w-gory</link>
		<comments>http://www.freelia.pl/kanaping-foteling-a-potem-kanapowcy-wychodza-w-gory#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Aug 2013 21:19:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Freelia.pl</dc:creator>
				<category><![CDATA[Góry]]></category>
		<category><![CDATA[Strefa wolności]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[jak przygotować się w góry]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie na szlaku]]></category>
		<category><![CDATA[niezbędnik górski]]></category>
		<category><![CDATA[typy osobowości]]></category>
		<category><![CDATA[wyprawa górska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.freelia.pl/?p=2026</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;Żyj tak, aby twoim zna­jomym zro­biło się nud­no, kiedy umrzesz&#8221;. Julian Tuwim Już od dawna nosiłam się z zamiarem napisania na Freelia.pl o swoich pierwszych wyjazdach w góry. Długo zastanawiałam się od czego zacząć. I wreszcie mam… Opowiem w 3 krokach&#8230;O tym jak się nie chciało, ale chcieć się zaczęło, czego potrzeba, jak się już zacznie i [...]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium; color: #99cc00;"><strong>&#8222;Żyj tak, aby twoim zna­jomym zro­biło się nud­no, kiedy umrzesz&#8221;. Julian Tuwim</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Już od dawna nosiłam się z zamiarem napisania na Freelia.pl o swoich pierwszych wyjazdach w góry. Długo zastanawiałam się od czego zacząć. I wreszcie mam… Opowiem w 3 krokach&#8230;O tym jak się nie chciało, ale chcieć się zaczęło, czego potrzeba, jak się już zacznie i jakich ciekawych lub mniej ciekawych ludzi można spotkać &#8211; wszystko w zupełnie nieoczekiwanej formie. Polecam zwłaszcza część trzecią.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium; color: #99cc00;"><strong><a href="#1">Cz. 1 Kanaping, foteling. Jak się ruszyć z domu?</a></strong></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #99cc00;"><strong><span style="font-size: medium;"><a href="#2">Cz. 2 Freeliowy niezbędnik górski<br />
</a></span></strong></span></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="font-size: medium; color: #99cc00;"><a href="#3">Cz. 3 Typy ludzi, których możesz spotkać w górach</a></span></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2013/08/kanapowcy-e1376492100727.jpg"><img class=" wp-image-2050 alignnone" alt="kanapowcy" src="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2013/08/kanapowcy-e1376492100727-1024x431.jpg" width="880" height="231" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium; color: #99cc00;"><strong><a id="1"></a>Cz. 1 Kanaping, foteling. Jak się ruszyć z domu?</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Ten post będzie o kanapowcach. Może nie zdajesz sobie sprawy z tego, ale kanapowców wśród nas jest coraz więcej. To wina Internetu, komputerów, telewizji, dvd i innych fascynujących kanapowych rzeczy. E-wszystko. E-życie. Czy to źle, że jesteś kanapowcem? Ależ nie. Przecież innego życia nie znasz lub nie chcesz znać. Nie powiem, że tego nie lubię. Bo kanaping to świetna rzecz. Poleniuchować można. Pospać. Poklikać za znajomymi. Nie ruszasz się przy tym z domu, nawet na metr. I stroić się nie trzeba. Bo super zdjęcie na fb załatwia wszystko. I malować się nie trzeba. I perfumować nie trzeba. Niebo dla leniwych. Kto by pomyślał, że kanapa da nam tyle szczęścia <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: justify;">Rewolucja w ewolucji dopadła ludzkość. Najpierw przystosowywaliśmy się do tego, aby ganiać za zwierzętami, polować.  Rozwijaliśmy mózgi, mięśnie, kondycje, zwiększaliśmy efektywność, siłę…a teraz zaczynamy ewoluować w stronę…no właśnie czego? Siedzimy, nie ruszamy się. Upraszczamy. Odmóżdżamy. Życie przeżywamy na kanapach. Coś wam to przypomina? Kierunek -&gt; rośliny. Bez energii, bez życia. Najaktywniejsza część ciała – palec – klikający myszką. Oddychasz, jesz z komputerem na kolanach. Brawo! Jesteś kanapowcem.</p>
<p style="text-align: justify;">Czytając tan post też uprawiasz kanaping <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  albo foteling, albo inne cudo…Kiedyś nazwane po prostu&#8230;nieruszaniem tyłka z domu. Kanapowcem jest być łatwo. To jedyna czynność, która nie wymaga woli. Siadasz i zostajesz w takiej pozycji. Godzinę, dwie, pięć…Statystycznie: coraz dłużej. Stary czy młody…</p>
<p style="text-align: justify;">No i ja kanapowcem być przestałam chcieć. Bo ile można? I tak się właśnie zaczęła moja przygoda z górami…Najpierw pojawił się pomysł: &#8222;Pojadę!&#8221;. Potem był spadek motywacji: &#8222;Nie dam rady!&#8221;. Następnie wsparcie przyjaciół: &#8222;Dasz radę, pojedziemy razem&#8221;. Nic tak nie motywuje, jak wspólny projekt. Nie można tak łatwo się wycofać. No i nie cofnęliśmy się. Weź przyjaciół, przed wyjazdem potrenuj chodzenie. W górach pracują różne, często nieużywane przez kanapowców mięśnie. Wystarczy je rozruszać i będzie ok. Zacznij. To tyle. Ruszenie się z domu nie wymaga żadnej filozofii. Tylko odrobiny woli. Nie silnej woli, tylko dobrej woli <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2013/08/P8122360-e1376514187510.jpg"><img class=" wp-image-2084 alignnone" alt="men" src="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2013/08/P8122360-e1376514187510-1024x478.jpg" width="880" height="256" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #99cc00;"><strong><span style="font-size: medium;"><a id="2"></a>Cz. 2 Freeliowy niezbędnik górski<br />
</span></strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Śmiać się z samego siebie nie jest łatwo. Nie wiem, co sobie myślałam, gdy pierwszy raz pojechałam w góry. Ale na pewno nie wiedziałam, o górach za wiele. Więc może zacznę od tego, czego na pewno zabrakło mi na trasie po raz pierwszy, a teraz nie ruszam się bez tego w góry. Ważność według numerów <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<ol style="text-align: justify;">
<li>Buty górskie z membraną przeciwdeszczową – w zwykłych sportowych butach sunęłam do połowy swojej pierwszej w życiu trasy. Czułam każdy kamyk, gałąź. Jakże wielkie było moje zdziwienie, jak za kolejnym zakrętem zobaczyłam…śnieg. No i… w przemoczonych butach do końca wycieczki. Radości było…tyle co nic.</li>
<li>10m plastrów do obklejenia stóp – może masz wyjątkowo odporne stopy. Ja nie mam. Z doświadczeń wiem, że po 20 km, to każdy przestaje mieć. Dlatego plaster jest wybawcą. Przetestowany taki, który kupujemy na metry z opatrunkiem. Jeżeli masz wrażliwe stopy obklej je przed wyjściem w góry, a unikniesz przykrych niespodzianek.</li>
<li>Peleryna przeciwdeszczowa -  w górach dobrze jest, jak nie zamokną ci też inne części wyposażenia. Peleryna &#8211; koniecznie za duża &#8211; chowa wiele, plecak, spodnie, och dużo się tam zmieści…im dłuższa tym mniej zmokniesz <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </li>
<li>Mapa – ale laminowana, taka co się nie rozpłynie w pierwszym deszczu. A zdarzyło się, zdarzyło…</li>
<li>Kabanosy i inne parówki mocy – standardowo kupujemy na trasę coś, co się nie rozpuszcza łatwo. Suchy chleb. Parówki. Kabanosy. DUUŻO wody. I coś co się rozpuszcza, ale jak tu nie wziąć…batoników mocy <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Snikersy są najlepsze, bo najtwardsze. Jeżeli wędrujesz latem czekoladę możesz co najwyżej zlizywać. Wszystko smakuje świetnie. Dziwne to.</li>
<li>Papier toaletowy i żel antybakteryjny do rąk. Tojtoja nie ujrzysz <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Toalety są tylko w schroniskach. Przygotuj się na to.</li>
<li>Aparat – to niezbędne narzędzie motywacyjne. Jak przez przypadek stwierdzisz, że jesteś zmęczony, albo znudzony – zawsze możesz się zatrzymać i fotografować. To czas na regenerację i na wzrost motywacji. Obowiązkowo weź. Zamiast narzekać, możesz zrobić świetne zdjęcia.</li>
<li>Scyzoryk – najlepiej z tymi wszystkimi bajerami, tysiącem samo wyciągających się nożyczek, otwieraczy i innych badziewi, które w górach zawsze okazują się niezbędne.</li>
<li>Plecak – ze specjalna siatką, aby stworzyć wolną przestrzeń miedzy plecami a plecakiem. Jak niesiesz wiele w gorączce, taki plecach to świetna wentylacja. Nie przykleja się do ciała. Nie pocisz się. Ekstra.</li>
<li>Worek wodoszczelny – lubisz swoją komórkę, kluczyki od auta albo inne elektroniczne gadżety – zapakuj je w ten worek, a na pewno bezpiecznie przewędrują z tobą świat. Worek pojawił się w naszym standardowym wyposażeniu po tym, jak mój cudny smartfon utonął w moim plecaku w trakcie jednej z wędrówek. Do dziś go spłacam. Pozdrawiam sieć T-mobile <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </li>
<li>Latarka – czołowa jest the best, bo jak się ściemni, to wdrapujesz się bez przeszkód.</li>
<li>Stuptuty – dla tych, którzy dbają o wygląd swoich spodni podczas deszczu. Albo mają jedną parę spodni na kilka dni <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Dobrze chronią nogawki spodni i buty. Nie kupuj naciąganych tylko rozpinane. Te pierwsze są strasznie wkurzające – można na nich popsuć nerwy.</li>
<li>Koszulka i bielizna termoaktywna – zostawiłam to na koniec, bo bez tego przeżyjesz. Ale w gorące dni, to właśnie pocenie zabiera całą radość z wędrówki. Dlatego warto kupić rzeczy, które odprowadzają wodę. Warto. Dają zupełnie inny komfort wędrowania.</li>
<li>Towarzysze, kompani, kumple, przyjaciele. Bezwarunkowo do zabrania. Różni będę. Wszystkich zaakceptujesz. Tylko niektórych zabierzesz ponownie.</li>
</ol>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2013/08/P4290889-e1376493312678.jpg"><img class=" wp-image-2058 alignnone" alt="nogi" src="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2013/08/P4290889-e1376493312678-1024x437.jpg" width="880" height="234" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="font-size: medium; color: #99cc00;"><a id="3"></a>Cz. 3 Typy ludzi, których możesz spotkać w górach</span></strong></p>
<p style="text-align: justify;">Dla tych wszystkich, którzy ze mną jeździli, obiecana lista &#8211; lista typów osobowości, które udało nam się zaobserwować podczas wędrówek.</p>
<p style="text-align: justify;">Ze specjalną dedykacją dla tych, z którymi żyłam często na jednej pokojowej przestrzeni przez kilka górskich dni. A oni ze mną. I dla was, którzy się tu odnajdziecie. Udanego szukania i dopasowywania.</p>
<p style="text-align: justify;">Typy towarzyszy górskich:</p>
<ul style="text-align: justify;">
<li><span style="color: #99cc00;"><strong>Przewodnik</strong></span> – poznasz go po mapie wystającej z plecaka. Zerka na nią często. Zwłaszcza w strategicznych momentach. Kiedy nikt nie wie, gdzie iść on zawsze odnajdzie drogę. To tak, jak z liderem &#8211; zawsze wyłoni się sam. Nie panikuje, zawsze zachowuje zimną krew. Nawet w burzę. Tempo nadaje. Kilometry kontroluje.</li>
<li><span style="color: #99cc00;"><strong>Her Flik</strong></span> – poznasz go po nodze, którą ciągnie za sobą w charakterystyczny sposób. Kto oglądał serial Allo Allo! – wie, o czym mówię. Kuśtykanie i kij to jego atrybuty. Obszar występowania: długie trasy turystyczne powyżej 15 km. Stawy, których nie przystosujesz do długich obciążeń, dadzą o sobie znać. W takich sytuacjach możesz tylko zawrócić lub spróbować odpocząć. Najlepiej przygotować się do marszu wcześniej. Poćwiczyć na krótszych trasach. Wtedy unikniesz przeciążeń.</li>
<li><span style="color: #99cc00;"><strong>Samotny Wilk</strong></span> – poznasz go po tym, że nigdy nie trzyma się stada (to znaczy grupy). Zawsze kroczy przed, oddalony na bezpieczną odległość. Jeżeli w porę nie zareagujesz, oddali się za daleko i zgubi. Nie pozwól mu na to, bo może się to skończyć źle. Samotne wilki lubią ryzyko. W górach nikogo na ryzyko nie stać.</li>
<li><span style="color: #99cc00;"><strong>Adrenalinka</strong></span> – osoba, która nie mierzy sił na zamiary. Nie przyznaje się do tego do samego szczytu. A potem mówi, że dalej nie pójdzie. Pech. Zejść trzeba. Czasami tylko nie obędzie się bez pomocnych…dłoni i ramion. Nie ma sposobu na nią. Dobrze się kamufluje. Bo sama nie wie, że nie może <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </li>
<li><span style="color: #99cc00;"><strong>Maruda</strong></span> – co by się nie działo, zawsze jest źle. To za ciepło, to za zimno, to za wietrznie. To coś boli, albo nie boli. Ale i tak jest źle. Co za niewdzięczny zawód. Maruda marudą zostanie. Nie staraj się tego zmienić. Ignoruj. Marudzie nigdy nie podpasujesz.</li>
<li><span style="color: #99cc00;"><strong>Maniak</strong></span> &#8211; góry ma w oczach. Jak idzie, to zapomina, że ktoś jeszcze idzie z nim. Patrzy na góry duszą. Wszedłby wszędzie. Każda trasa to dla niego wyzwanie, poznanie i radość z odkrycia. Fanatyk, pasjonat, maniak gór zdobywania. To on bywa inicjatorem wypraw. Jak go masz w grupie, jesteś szczęściarzem. On załatwi wszystko.</li>
<li><span style="color: #99cc00;"><strong>Śpioch</strong></span> – poznasz go po tym, że nie wstaje z łóżka dobrowolnie. Albo wstaje, ale ostatni. Albo wstaje zmotywowany ściągnięciem kołdry. Mając go w ekipie przygotuj się na opóźnienia. Wiedz, że nic z nimi nie zrobisz, bo śpioch śpi i już. Na śpiocha metody są dwie: 1. Kłam o terminach wyjścia w góry (jutro wychodzimy o 6 rano -&gt;wtedy zbierze się do kupy na 10 <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  2. Śpij tak samo jak on – ale wtedy wycieczka w góry może przybrać dosyć flegmatyczny obrót.</li>
<li><span style="color: #99cc00;"><strong>Pan Kamyczek</strong></span> – poznasz go po tym, że zawsze chce czymś rzucać, badać wysokości i głębokości. W górach wysoce niebezpieczne. Trzeba mieć takiego delikwenta na oku, a zaniecha swoich eksperymentów.</li>
<li><span style="color: #99cc00;"><strong>Kozica Górska</strong></span> – poznasz ją po szpilkach lub klapeczkach na szczycie górskim. Ważniejsza od zdrowia i bólu stóp jest dla niej uroda, toteż pomińmy takie zachowanie milczeniem. Och!</li>
<li><span style="color: #99cc00;"><strong>Jańcio Wodnik</strong></span> – tym razem nie poznasz go, tylko poczujesz <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Wypachniony Jańcio lubi się taplać w wodzie, zwłaszcza gorącej. Bez opamiętania i opanowania. Siedzi pod prysznicem lub w wannie tak długo, aż wypuści całą wodę z bojlera. Każda kolejna osoba poczuje chłód wody na sobie. Jeżeli jesteś zwolennikiem ciepłego prysznica, kąp się przed Jańciem lub odpuść sobie. Dla wiadomości miastowych: wodę na wsi często trzeba grzać samemu -&gt;palić w piecu, aby w bojlerze nagrzała się jej odpowiednia ilość – nie nagrzejesz – nie masz. Cóż.</li>
<li><span style="color: #99cc00;"><strong>Młody Bóg</strong></span> – nie poznasz go od razu. Zobaczysz na fotografiach. Rzuci ci się w oczy namiętnie pokazywany biceps. Kiedy trasę uzna za zbyt długą, nigdy się do tego nie przyzna. Zmarnowany dotrze do celu. Ale narzekania nie usłyszysz. To nie w jego stylu. Tylko…już może nigdy z tobą nie pojedzie. Bez powodu? A jednak…</li>
<li><span style="color: #99cc00;"><strong>Sezonówkarz</strong></span> – występowanie: na łatwych, uczęszczanych trasach turystycznych; szczególnie intensywnie: w schronisku nad Morskim Okiem. Poznasz go po tym, że miejscem docelowym jego odwiedzin jest schronisko przed trasą. Pierwszą a zarazem jedyną rzeczą, którą robi w schronisku jest picie piwa. Nie zdziw się, zmęczony wędrowco, że nie będziesz miał miejsca, aby odpocząć. Miejsce to zajął sezonówkarz. Jemu jest dobrze, więc o co ci chodzi? Idź dalej bez niego.</li>
<li><span style="color: #99cc00;"><strong>Enerdżajzer</strong></span> – nadpobudliwy, wszędzie włazi, zawsze coś wywinie. Nie spodziewaj się, że potrafisz nad nim zapanować. Nigdy nie wiesz, co mu wpadnie do głowy. Tylko drobny uśmieszek może zdradzić jego przyszły czyn. Nim się obejrzysz będzie siedział, na jakiejś wysokiej skale, pozował do zdjęć, skakał po strumyku. 300 pomysłów w jednym bardzo ruchliwym ciele. Sposobu na niego nie ma. Trzeba mieć oczy dookoła głowy.</li>
<li><span style="color: #99cc00;"><strong>Hamulec</strong></span> – poznasz go po tym, że zostaje z tyłu. Często siada. Walczy, nie poddaje się, ale siły brak. Grupa jest tak silna, jak jej najsłabsze ogniwo. Jeżeli myślisz, że twoje przygotowanie fizyczne da grupie moc – mylisz się. Aby grupa była silna musi być całością nie tylko w górach, ale przede wszystkim przed wyprawą i to na długi okres przed.</li>
</ul>
<ul style="text-align: justify;">
<li><span style="color: #99cc00;"><strong>Sekretarz</strong></span> – słowa od niego nie usłyszysz przez klika godzin. Niemowa? Masz obawy, czy mówić umie, czy też umiejętność ta całkowicie zanikła podczas wędrówek. Do tego zostaje często w tyle. Ociąga się, czy nie ma sił? – trudno stwierdzić. Nie wiesz po co i na co. Dopiero po powrocie okazuje się, że przygód waszych moc na kartki i fotografie przelał. Wspomnieniami zarządza. Pamięć otwiera. Nadworny sekretarz górskich wędrówek. Chwała mi <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </li>
</ul>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.freelia.pl/kanaping-foteling-a-potem-kanapowcy-wychodza-w-gory/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gdzie na wakacje? W góry!!!</title>
		<link>http://www.freelia.pl/gdzie-na-wakacje-w-gory</link>
		<comments>http://www.freelia.pl/gdzie-na-wakacje-w-gory#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Aug 2013 19:31:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Freelia.pl</dc:creator>
				<category><![CDATA[Góry]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[Pasja]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój osobisty]]></category>
		<category><![CDATA[Sport]]></category>
		<category><![CDATA[Zmiana]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.freelia.pl/?p=1792</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;Góry są środkiem, celem jest człowiek. Nie chodzi o to, aby wejść na szczyt; robi się to po to, by stać się lepszym.&#8221; W. Bonatti Morze ma swoje plusy i minusy. Plus: wylegiwanie. Minus: wylegiwanie. Co przeważa – trudno stwierdzić. Wszystko zależy od nastroju. Tego się nie da nie powiedzieć o morzu, że gdziekolwiek nie [...]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong><span style="font-size: medium; color: #99cc00;">&#8222;Góry są środkiem, celem jest człowiek. Nie chodzi o to, aby wejść na szczyt; robi się to po to, by stać się lepszym.&#8221; </span></strong><strong><span style="font-size: medium; color: #99cc00;">W. Bonatti</span></strong></p>
<p style="text-align: justify;">Morze ma swoje plusy i minusy. Plus: wylegiwanie. Minus: wylegiwanie. Co przeważa – trudno stwierdzić. Wszystko zależy od nastroju. Tego się nie da nie powiedzieć o morzu, że gdziekolwiek nie pojedziesz, morze morzem jest. Z gruntu niespodzianek nie ma: woda i piach. Kiedy jako człowiek morza pierwszy raz pojechałam w góry – doznałam szoku. Okazało się, że tam inaczej niż nad wodą, można porządnie się zmęczyć. Spacer nabiera w górach innego wymiaru, przeliczanego na kilometry. Jak już zaczniesz iść, nie opłaca się zawrócić. Nikt nie zrobi niczego za ciebie – podejmiesz wyzwanie – dokończysz je sam. Kilometry wydłużają się i najpierw z odrobiną błogości, a potem z odrobiną niedowierzania, pokonujesz jeden za drugim. Przestrzeń w górach też jest inna. Jest jak wieczność – nie dosięgamy jej wzrokiem. Kilogram waży tutaj więcej. Słońce zachodzi dłużej. Przed deszczem się nie ucieka – deszcz przestaje przeszkadzać, jest normą, a latem daje ulgę. Człowiek osiąga cele nie dla innych, tylko dla siebie. I gdy już znajdziesz się na szczycie, otwierasz usta i nie możesz uwierzyć, że to ty – mały człowieczek &#8211; pokonałeś taką długą drogę. Tobie się udało. Właśnie TOBIE. Szok. Tak, szok was nie ominie. Poczujecie góry w nogach. Usłyszycie w szumie wiatru. Na dole przygrzeje Was słońce, na górze przeszyje was zimno topiącego się śniegu. Tu nawet tlen smakuje – jest rześki i pobudzający, taki do przedawkowania. Będziecie wdychać góry przez skórę. Otworzą wam oczy. Rozszerzą perspektywę. Bo w górach się myśli, inaczej. Człowiek nawet w towarzystwie jest sam – tylko z górami. Nawet się nie obejrzysz, jak żyłami wpłyną do twojego serca i zakochasz się w nich na zabój, tak jak w dziewczynie czy chłopaku. Od pierwszego wejrzenia. Tylko bezwarunkowo i na zawsze. I nagle problemy nie będą ważne. Przez krótką chwilę będziesz upajać się tylko wspaniałymi widokami. I choć serce wali ze zmęczenia, oddech nieregularnie przypomina o ogromnym wysiłku, wszystko ustaje z jedną chwilą. I wtedy człowiek czuje taką nieopisaną satysfakcję. Że dał radę. I nagle pomyśli: „w górach jest wszystko, co kocham”. I będzie już człowiekiem gór.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeżeli chcesz znaleźć prawdziwą motywację – jedź w góry. Jeżeli nie masz doświadczenia – postaramy się pomóc. Doradzimy gdzie jechać, w co się wyposażyć, jak się przygotować.</p>
<p style="text-align: justify;">Podczas jednej z moich wędrówek górskich spotkałam człowieka. Powiedział mi, że on nie stąd, że on na nizinach urodzony, ale już na zawsze tu zostanie. Zapytałam, co go skłoniło do przeprowadzki. A on na to, że stary już jest i ledwo się trzyma, więc metodę wymyślił własną na sprawdzenie, czy żywy jest czy tylko udaje, że jeszcze jest. Oryginalne to dosyć. Pewnie niewielu z was stawia sobie takie bezpośrednie pytania. A ten Pan TAK &#8211; co roku podejmuje próbę wejścia na Śnieżkę w Karkonoszach. I to dla niego taki test jest. Test życia. Jak wejdzie, to znaczy, że przez najbliższy rok żyć będzie. Daje mu to energię na następne dni. Takie właśnie są góry. To jak darmowa terapia psychologiczna. Góry pozwalają zdobyć perspektywę. Możemy inaczej spojrzeć na swoje życie, inaczej czyli z góry. Czasami takie podejście pozwala zauważyć, że w naszym życiu dzieje się coś złego. Dostrzegamy w końcu to, czego nie widzieliśmy na co dzień. Recepta na budowanie własnej wartości: trochę silnej woli + parę kilometrów + zdobyta góra. Kop motywacyjny na kilka miesięcy. Spróbuj. Zachęcam.</p>
<p style="text-align: justify;">Już w poniedziałek na Freelia.pl rusza seria: <span style="color: #99cc00;"><strong>Ludzie z pasją</strong></span>. Przedstawię w niej pierwszą osobę, która opowie swoją historię o górach: <span style="color: #99cc00;"><strong>Łukasz Muzyk</strong></span>, twórca bloga <span style="text-decoration: underline;"><strong><a title="Podróżnicze retrospekcje piechurka" href="http://podrozniczeretrospekcje.blogspot.com" target="_blank">Podróżnicze retrospekcje piechurka</a> </strong></span> Zapraszam do czytania!</p>
<p style="text-align: justify;">Życzę wszystkim odnalezienia pasji w życiu! Powodzenia!</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Zapraszam serdecznie do <a title="Zapisz sie" href="http://www.freelia.pl/zapisz-sie">zapisania się na newsletter</a> i komentowania. Dziękuję z góry!</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2013/08/samotnoisc-mozebycfajna.jpg"><img class=" wp-image-1795 alignnone" alt="OLYMPUS DIGITAL CAMERA" src="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2013/08/samotnoisc-mozebycfajna-1024x768.jpg" width="800" height="412" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.freelia.pl/gdzie-na-wakacje-w-gory/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
