<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Freelia.pl &#187; Autor &#187; Freelia.pl</title>
	<atom:link href="http://www.freelia.pl/author/admin/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.freelia.pl</link>
	<description>Blog o życiu i wolności</description>
	<lastBuildDate>Sat, 15 Mar 2014 17:31:36 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	
		<item>
		<title>Po co nam ciągłe więcej? O braku umiaru i konsekwencji chciwości.</title>
		<link>http://www.freelia.pl/chciwosc-recenzjakrzyz-romanowow-masello-ukraina</link>
		<comments>http://www.freelia.pl/chciwosc-recenzjakrzyz-romanowow-masello-ukraina#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 15 Mar 2014 17:31:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Freelia.pl</dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Strefa uczuć]]></category>
		<category><![CDATA[Strefa wolności]]></category>
		<category><![CDATA[chciwość]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzja "Krzyż Romanowów" Masello]]></category>
		<category><![CDATA[stan wojenny]]></category>
		<category><![CDATA[Ukraina]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.freelia.pl/?p=2872</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;Są ludzie nieuleczal­nie oka­lecze­ni, których chci­wość i próżność ska­ziła tak głębo­ko, że nie ma żad­ne­go spo­sobu, aby się zbliżyć do ich cho­rej duszy i zjed­nać ją so­bie.&#8221; S. Marai Miło jest się czasem zaczytać. Tak pozytywnie. Nie chcieć odejść bez poznania zakończenia. To właśnie zrobił ze mną „Krzyż Romanowów” Masello. Zaczytał. Ta książka pochłania. Bo z kartki na kartkę przerzuca czytelnika pomiędzy losami różnych [...]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #99cc00;">&#8222;Są ludzie nieuleczal­nie oka­lecze­ni, których chci­wość i próżność ska­ziła tak głębo­ko, że nie ma żad­ne­go spo­sobu, aby się zbliżyć do ich cho­rej duszy i zjed­nać ją so­bie.&#8221; S. Marai</span></strong></p>
<p style="text-align: justify;">Miło jest się czasem zaczytać. Tak pozytywnie. Nie chcieć odejść bez poznania zakończenia. To właśnie zrobił ze mną „Krzyż Romanowów” Masello. Zaczytał. Ta książka pochłania. Bo z kartki na kartkę przerzuca czytelnika pomiędzy losami różnych ludzi. Szybko, ale nie bezboleśnie. Wartka akcja, zmienna jak pogoda na Alasce. Bohaterom książki los naszkicował historię. Ukrył ją w skomplikowany sposób. A potem scalił w jeden kod DNA – kod choroby, na której zwalczenie medycyna nie zna lekarstwa. Powszechnie znana jako hiszpanka. Grypa. Z zewnątrz jak każda inna. Ale innością grozi nam palcem. Wykorzystuje moc naszego organizmu przeciwko niemu samemu.</p>
<p style="text-align: justify;">Bohaterom książki los wyznaczył zadanie. Trafiamy w trzy, z pozoru niezwiązane ze sobą, miejsca:</p>
<ul style="text-align: justify;">
<li>Afganistan &#8211; dziewczynka zostaje ukąszona przez węża tuż przed oczami Amerykańskich żołnierzy.</li>
<li>Rosja &#8211; za czasów panowania Romanowów, tuż przed krwawą rewolucją.</li>
<li>Alaska &#8211; Kuter rybacki wyławia dziwną zdobycz, która odmieni życie znalazców.</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">To, że dziś piszę o tej książce nie jest przypadkiem. Dziś ludzie na Ukrainie walczą o spójny kraj, walczą z tymi, którzy nie czują umiaru. Od dłuższego czasu myślałam o takiej pogłębiającej się chorobie naszego społeczeństwa: chciwości. Chciałam ten temat przerobić w grudniu, bo &#8222;Opowieść Wigilijna&#8221; daje do myślenia. Ale dziś może takie ckliwe historie nie przemawiają do naszych serc. Dziś mówimy językiem twardszych przykładów. Dziś, tuż obok nas, na Ukrainie ludzie przeżywają swoje tragedie. Wojna puka do drzwi. Bagatelizujemy ją, bo nie sądzimy, że może uderzyć w nas, bo to daleko, bo to nie nasza sprawa, bo co nas obchodzi jakiś tam kraj. Niebiesko-żółta flaga bezkarnie sponiewierana przez tyrana. Nas to nie dotyczy – bo nasza flaga spokojnie powiewa na wietrze. Jeszcze. Był Hitler, Lenin, Stalin…i inni…teraz jest Putin. Tak sobie świat wyhodował kolejnego tyrana. Człowieka bez honoru, bez emocji, bez empatii, bez inteligencji. Człowieka chciwego i podłego, którego jedyną w życiu wartością jest rozmiar…swojej męskości, portfela i armii. Jakże smutni są mężczyźni, którzy w taki sposób chcą pokazać swoją wielkość. Kobiety też. Tylko o tyrankach świat nie słyszy. Za mało reklamy.</p>
<p style="text-align: justify;">Książka Masello zaprasza do przemyśleń. Właściciel kutra Harley Vane wydobywa z morza trumnę, okrada złożone w niej zwłoki i rozpoczyna w ten sposób straszną historię. Żądza pieniądza doprowadza go na radziecki cmentarz na Alasce. Cmentarz, w którym zamknięto w wiecznej zmarzlinie wirusa hiszpanki.</p>
<p style="text-align: justify;">Jak chciwym trzeba być człowiekiem, żeby okradać zwłoki? Jak okropnym trzeba być człowiekiem, żeby przerywać spokój tym, którzy na niego zasługują? Ile razy słyszymy o okradzionych cmentarzach, zdewastowanych pomnikach. To się zdarza ciągle. Ale czym są zwłoki w porównaniu z żyjącymi ludźmi, których ktoś napada i chce pozbawić wolności? Kim my ludzie jesteśmy? Bez sumienia. Bez serca. Bez szacunku. To się dzieje na świecie. Bez. To mnie przeraża, bo chciwość ludzka poszła w złą stronę. Teraz tłumaczy się ją poszukiwaniem wolności. Chcę być wolny. Mogę wszystko. Chcę wszystko. Wyciągnę swoje ohydne łapsko i sięgnę. Wbrew konsekwencjom. Wbrew moralnym zasadom.</p>
<p style="text-align: justify;">I tak sięgamy, jedni na cmentarze, a drudzy… no właśnie gdzie? Znam mnóstwo takich przypadków. Rodzice namówieni przez dzieci przepisują im swoje majątki i zostają z niczym. Szczególnie powszechne jest to na wsiach, gdzie naiwni przepisują dzieciom domy za dożywotni kąt. Kończy się wtedy ich życie, ich wolność i ich swoboda. Znam ludzi, którzy z chciwości zabrali domy sierotom. Bo nieważne było dla nich życie innych, tylko czubek własnego nosa. Znam mężów, którzy zostawili żony i odeszli do innej, a potem wyciągnęli rękę po dom. Znam żony, które w jeden dzień spakowały po kryjomu cały sprzęt w domu i odeszły do kochanka, zostawiając męża z niczym. Znam wiele waszych historii. To nie żadna nowość. To życie.</p>
<p style="text-align: justify;">Urodziłam się po stanie wojennym. Nie wiem, co to wojna. I nie chce wiedzieć. Mogę sobie tylko wyobrazić, co czują ci, których dziś putinowa chciwość osacza. Moje koleżanki, koledzy z Ukrainy  pragną teraz tylko jednego bezpieczeństwa, spokoju i wolności. Wojna i rozlew krwi zabiera to, co w życiu najcenniejsze: WOLNOŚĆ. Nic się poza tym nie liczy. Nie ma większego priorytetu. Bez wolności jesteśmy jak zwierzęta, walczymy tylko o przetrwanie.</p>
<p style="text-align: justify;">Ci, którzy podnoszą rękę na wolność kierują się zawsze tylko jednym – CHCIWOŚCIĄ. Chcą pazernie zagrabiać cudze ziemie, czerpać zyski z dóbr natury, gromadzić pieniądze, rządzić. W swoich ochlapanych złotem rezydencjach patrzą z boku, jak giną ludzie. Chciwość zaślepia. Chciwość niszczy.</p>
<p style="text-align: justify;">Skąpstwo i chciwość śpią pod jednym dachem. Żywią się okruchami, które spadają ze stołu wolności. Myślą, że ograbienie innych pozwoli im sięgnąć nieba. Tylko nie wiedzą, że to nie pieniądz daje szczęście, a spokój wewnętrzny. Pieniądz nie da ci szczęścia, którego nie potrafisz zdefiniować. Odpowiedz sobie na pytanie: Czego jeszcze potrzebuję do szczęścia? Po co mi ciągłe dążenie po więcej? Komu zabrałem, żeby nakarmić moje nigdy nienasycone ja? Co na tym zyskałem? A co już na zawsze straciłem?</p>
<p style="text-align: justify;">Czasu nie da się cofnąć. Może czas powiedzieć sobie STOP. Hmmm…ale do tego potrzebna jest odrobina odwagi i samoświadomości. Przykro mi.</p>
<p style="text-align: justify;">Coś do przemyślenia&#8230;zdjęcia. Oj nie, to nie Ukraina. To Polska. Znajome obrazy? Co wam to przypomina?</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2014/03/a411c646ff1cbf52.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-2878" alt="a411c646ff1cbf52" src="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2014/03/a411c646ff1cbf52.jpg" width="500" height="287" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2014/03/raporty_z_1-1.F.gif"><img class=" wp-image-2876 alignnone" alt="raporty_z_1-1.F" src="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2014/03/raporty_z_1-1.F.gif" width="500" height="372" /></a> <a href="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2014/03/stan_wojenny_szczecin.jpg"><img class=" wp-image-2877 alignnone" alt="stan_wojenny_szczecin" src="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2014/03/stan_wojenny_szczecin.jpg" width="500" height="249" /></a>  <a href="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2014/03/stan_wojenny1.jpg"><img class=" wp-image-2879 alignnone" alt="Demonstracje na ulicach" src="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2014/03/stan_wojenny1.jpg" width="500" height="367" /></a> <a href="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2014/03/2.jpg"><img class="alignleft size-large wp-image-2880" alt="2" src="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2014/03/2.jpg" width="550" height="517" /></a> <a href="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2014/03/140509_81_nieznalski_072-500.jpg"><img class=" wp-image-2881 alignnone" alt="140509_81_nieznalski_072-500" src="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2014/03/140509_81_nieznalski_072-500.jpg" width="500" height="500" /></a> <a href="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2014/03/6037d35d-df1e-42f6-94eb-a1852f39c022.file_.jpg"><img class="alignleft size-large wp-image-2882" alt="pacyfikacja kopalni &quot;Wujek&quot;" src="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2014/03/6037d35d-df1e-42f6-94eb-a1852f39c022.file_.jpg" width="510" height="280" /></a><a href="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2014/03/0002NKD688GKGO01-C116-F4.jpg"><img class="alignleft size-large wp-image-2883" alt="0002NKD688GKGO01-C116-F4" src="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2014/03/0002NKD688GKGO01-C116-F4.jpg" width="550" height="460" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.freelia.pl/chciwosc-recenzjakrzyz-romanowow-masello-ukraina/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pozwól sobie na wspomnienia&#8230;</title>
		<link>http://www.freelia.pl/pozwol-sobie-na-wspomnienia</link>
		<comments>http://www.freelia.pl/pozwol-sobie-na-wspomnienia#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 17 Feb 2014 15:10:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Freelia.pl</dc:creator>
				<category><![CDATA[Strefa smutku]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.freelia.pl/?p=2848</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;To bar­dzo dziw­ne, ale nap­rawdę można kochać ko­goś przez całe życie. Nieza­leżnie od te­go, jak da­leko znaj­du­je się ukocha­na oso­ba, jej wspom­nienie zaw­sze no­si się w sercu.&#8221; S. Montefiore Nie wiem, dlaczego wybrała luty i czy to był jej wybór. Ale zawsze była „charakterna”. Nie była w tym miękka, ani wysublimowana. Czasami waliła jak grzmotem celną ripostą. Tak samo celnie rzucała kawałami, [...]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="color: #99cc00;"><strong>&#8222;To bar­dzo dziw­ne, ale nap­rawdę można kochać ko­goś przez całe życie. Nieza­leżnie od te­go, jak da­leko znaj­du­je się ukocha­na oso­ba, jej wspom­nienie zaw­sze no­si się w sercu.&#8221; S. Montefiore</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Nie wiem, dlaczego wybrała luty i czy to był jej wybór. Ale zawsze była „charakterna”. Nie była w tym miękka, ani wysublimowana. Czasami waliła jak grzmotem celną ripostą. Tak samo celnie rzucała kawałami, od których człowiekowi brakowało tchu i bolał brzuch. Potrafiła rozbawić. I tych starych, i tych młodych. Miała niezłego hopla na punkcie kotów. Tym małym pozwalała wchodzić na głowę, tym starym pokazywała, gdzie jest ich miejsce. Nie była idealna. Ale robiła idealnego drożdżowca. Najlepszego na świecie. I nikt mi nie powie, że drożdże nie rosną z miłości. Podlewane uczuciem <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> . Była jaka była. Czasami do rany przyłóż, innym razem zołzowata. Egoizmem swojej miłości wbijała mnie w ścianę. Mówiła: „Jak ja bym chciała, żebyś ty nie szła na te studia. Zostałabyś wtedy w domu.” Wtedy byłam zła. Teraz rozumiem.</p>
<p style="text-align: justify;">Miała trudne życie. Śmierć rozdzieliła ją z mężem w młodości. Została sama. Wygnana przez zuchwałych, pozbawionych uczuć ludzi, których przez lata traktowała jak rodzinę. Wygnana. Tak jak stała. Bez niczego. Z dzieckiem pod pachą. Dziewczynką. Małą, w słodkiej sukience. Nie jej była dziewczynka. Ale jakby jej. Oddana. Mówiła na nią „mama”, jak tylko zaczęła mieć wybór.</p>
<p style="text-align: justify;">Miała niezwykle trudne życie. Wychowała sama dziecko, cudze – swojej siostry, ale kochała, jak swoje. Od niemowlęcia przez 50 lat. Zawsze na straży. Zawsze opiekuńcza. Zawsze blisko. Z całego serca.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie pamiętam świata przed nią. Zawsze była. Gdy się urodziłam, gdy uczyłam się chodzić, gdy spadłam ze schodów, gdy poszłam do szkoły, gdy poznałam moją miłość, gdy kupiłam mieszkanie. Była. Jakoś tak niewyobrażalnie nie mogło by jej nie być.</p>
<p style="text-align: justify;">Kiedy starość zapukała do jej drzwi, siadała przed domem na krześle i obserwowała okolice. Opalała niezwykle białe nogi. Opalała na wodę. Ich bladość do dziś pamiętam. Śmieszyła mnie. W samotności przyglądała się ludziom i kotom. Po cichu. Wiedziałam, że czeka na nas. Dziś przed domem stoi krzesło. Jej brak.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie wiem, dlaczego wybrała luty i czy to był jej wybór. Jej serce po prostu przestało bić. Nasze biją dalej, a pod moim nowy człowiek. Gdy się urodzi, ona już go nie przytuli. Szkoda. Byłaby najlepszą prababcią na świecie.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2014/02/babcia2.jpg"><img class=" wp-image-2852 alignnone" alt="OLYMPUS DIGITAL CAMERA" src="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2014/02/babcia2-1024x768.jpg" width="550" height="800" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.freelia.pl/pozwol-sobie-na-wspomnienia/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W „Labiryncie” bezradności. My moralni. O tym, czy walczyć bez skrupułów o dobro dziecka w obliczu kata?</title>
		<link>http://www.freelia.pl/w-labiryncie-bezradnosci-my-moralni-o-tym-czy-walczyc-bez-skrupulow-o-dobro-dziecka-w-obliczu-kata</link>
		<comments>http://www.freelia.pl/w-labiryncie-bezradnosci-my-moralni-o-tym-czy-walczyc-bez-skrupulow-o-dobro-dziecka-w-obliczu-kata#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 31 Jan 2014 15:21:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Freelia.pl</dc:creator>
				<category><![CDATA[Filmy i seriale]]></category>
		<category><![CDATA[Strefa smutku]]></category>
		<category><![CDATA[kat]]></category>
		<category><![CDATA[Labirynt]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[walka o dzieci]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.freelia.pl/?p=2825</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;Mo­ral­ność jest wy­nalaz­kiem człowieka, a nie kon­sekwen­cją życia.&#8221; P. Re­mar­que O tym, że za kilka dni na wolność ma wyjść jeden taki przestępca, rozpisują się gazety i głośno krzyczy telewizja. Społeczeństwo też krzyczy. Bo krzyczeć lubimy. Zwłaszcza, gdy 25 lat siedzieliśmy cicho i czekaliśmy na…właściwie na nic. W krzyczeniu jesteśmy mistrzami. Zwłaszcza w dość spóźnionym krzyczeniu. Ale zawsze [...]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #99cc00;">&#8222;Mo­ral­ność jest wy­nalaz­kiem człowieka, a nie kon­sekwen­cją życia.&#8221; P. Re­mar­que</span></strong></p>
<p style="text-align: justify;">O tym, że za kilka dni na wolność ma wyjść jeden taki przestępca, rozpisują się gazety i głośno krzyczy telewizja. Społeczeństwo też krzyczy. Bo krzyczeć lubimy. Zwłaszcza, gdy 25 lat siedzieliśmy cicho i czekaliśmy na…właściwie na nic. W krzyczeniu jesteśmy mistrzami. Zwłaszcza w dość spóźnionym krzyczeniu. Ale zawsze lepiej późno, niż wcale. Temat nowych ustaw i zmian w kodeksie karnym wychodzi nam już nosem. Jak w większości sytuacji, my Polacy, zastanawiamy się nad zrobieniem czegoś dopiero wtedy, gdy widmo konsekwencji ciąży nad nami jak wielki topór kata. I topór wisi i się zbliża. Ja, podobnie jak większość społeczeństwa, mam obawy. Nie wierzę do końca w resocjalizację i rehabilitację tych, którzy z zimną krwią potrafili raz, drugi i trzeci itd…zabić. Coś tam w tym mózgu musi być nie tak. I to już nie jest moja opinia. Tylko ludzi, którzy w mózgach „siedzą”, grzebią i się znają. To, że brak im empatii, to wiadomo. Ale, brak też czegoś ludzkiego: rozróżnienia dobra i zła. Psychopaci to nie żart. Psychopaci mordujący dzieci to…Boże broń! No właśnie, ale to nie Bóg powinien nas chronić, tylko instytucje, które do tego powołaliśmy. Jeżeli nas nie bronią, jaki w nich sens? Jakie ma być prawo? Sprawiedliwe czy chroniące obywateli? Powinno być takie i takie. Ale…gdy mam wybierać, wolę żeby mnie chroniło. Nie jestem sprawiedliwa. Chcę żeby świat był bezpieczny. Chcę, żeby moje dziecko mogło wyjść na plac zabaw bez strachu. Jak mają żyć ludzie, których dziecko zostało z zimną krwią zabite, gdy obok wprowadza się, jakby nigdy nic osoba kat? Coś z tym naszym prawem jest nie tak. Ktoś coś zaniedbał. Bo się wszystkim wydawało, że 25 lat to tak dużo. A 25 lat minęło. Szybko i bezboleśnie. Odczekało. W zaciszu. Pstryknęło palcem i minęło. Jakby to było wczoraj. I mamy ZONK. W Ameryce wyroki się sumuje. Nie ma mocnych, żeby za wszystkie grzechy świata otrzymać jedną karę.</p>
<p style="text-align: justify;">Piszę o tym nieprzypadkowo. Wiele osób obawia się, że mieszkańcy miejscowości, do której wrócić ma morderca, dokonają samosądu. To wcale nie jest takie odległe i niemożliwe. Chociaż przeraża sama myśl. Jak nazywa się taki stan, gdy znikąd nie ma pomocy? BEZRADNOŚĆ. To taki stan, gdy ludzie z braku możliwości, wykorzystują to, co im według ich opinii pozostało. SIEBIE SAMEGO. Biorą sprawy w swoje sfrustrowane ręce, swoje opanowane negatywnymi myślami głowy. Bezradność to taki stan, gdy unosimy się między racjonalnością a irracjonalnością. Stajemy się przez chwilę tacy, jak ci przestępcy. Na chwilę nie czujemy różnicy. Nie ma dobra, nie ma zła. Trzeba działać. W zatraceniu. Wbrew późniejszym konsekwencjom. Liczy się tylko tu i teraz.</p>
<p style="text-align: justify;">Niedawno obejrzałam film pt. „Labirynt” („Prisoners”). Jak mną coś wstrząśnie, to się z wami dzielę. A wstrząs był ogromny. Bo film dużego kalibru emocjonalnego jest. Dwie śliczne dziewczynki zostają porwane. Motyw znany i oklepany. Ale innością tu powiewa. Gęstą atmosferą, czymś niedopowiedzianym. Rozpoczyna się śledztwo. Wszytko wskazuje na to, że dzieci zostały uprowadzone w przyczepie kempingowej. Policja szybko trafia na trop właściciela i zatrzymuje go. Po śmiesznie żenujących przesłuchaniach, młody mężczyzna zostaje wypuszczony na wolność. Przy wyjściu z aresztu szepcze do ojca jednej z dziewczynek, że dziewczynki nie płakały. Załamany ojciec próbuje, wręcz błaga policję, żeby nie wypuszczała mężczyzny, ale ta ignoruje go. Śledztwo utyka w martwym puncie. Policja w ten sposób oddaje pole przestępcom. Skąd to znamy? Z życia. Z tysięcy zagubionych i nieodnalezionych nigdy twarzy patrzących na nas z plakatów: Zaginął! Zaginęła! I co dalej? Zegar życia dziewczynek zaczyna odmierzać czas. Tik tak. Co byście zrobili na miejscu ojca? Ja nie wiem, może zamknęłabym się w domu i pogrążyła w rozpaczy czekając z nadzieją na telefon z jakimiś informacjami. Może wzięłabym udział w poszukiwaniach? Nie wiem. Oj nie wiem. Nadzieja – nią się posługujemy jak najlepszym narzędziem. Modlimy. Nadziejo i Boże. Ratunku. Tylko nadzieja to matka głupich, a Bóg patrzy na nas z politowaniem. Bo ignorancja nie ochroni naszych dzieci. Bohater &#8211; ojciec robi coś, co szokuje. Odnajduje młodego mężczyznę, porywa go, a potem…Torturuje, torturuje i jeszcze raz torturuje…Tortury są tak przeraźliwe, że widz sam byłby zdolny do opowiedzenia, co się stało z dziewczynkami. Ale nie ten człowiek. W pewnym momencie ty, jako widz, zaczynasz czuć obrzydzenie do tego ojca: Jak on może! Jak on może!…Boże!!!…Tak bez litości, tak bez serca…Zaczynasz wierzyć temu drugiemu, że nic nie wie, że jest niewinny, że znosi męki przez nienawistnego, pogrążonego w rozpaczy człowieka. Męczarnia trwa długo, słabsi psychicznie widzowie, nie wytrzymają. I zaczynam zastanawiać się nad tym, jak nieetyczne jest to, co robi ojciec. Ja widz, zaczynam oceniać. Ja widz, zaczynam mierzyć tych dwóch ludzi swoją miarą. Ja widz. A jakie mam do tego prawo? Czy ktoś mi odebrał dziecko? Czy ktoś mnie skrzywdził? Nie. To pierwszy moment, kiedy zaczęłam stawiać tych dwóch ludzi na jednej wadze, po dwóch stronach. Zważyłam ich i poczułam współczucie dla torturowanego. Tak przez cały film. Aby na koniec poczuć wstyd. Tak się z nami ludźmi dzieje. Gdy dochodzi do przemocy, szybko zapominamy, kto jest ofiarą. Tak łatwo nam ocenić przez pryzmat czynów, kto jest dobry, a kto zły. Nie zwracamy uwagi na uczucia, krzywdę i tą motywującą bezradność. Bezradność, która każe skrzywdzonym ludziom walczyć. Nie tłumaczymy, nie szukamy zrozumienia, nie potrafimy rozgrzeszyć.  Mamy moralność i etykę. Dwa słowa, które w obliczu bezradności nic nie znaczą. Nie powiem wam, jak się kończy film. Zobaczcie sami. Proszę was tylko o jedno, zanim zaczniecie wydawać sądy na temat tych, którzy pozostali sami w bezradności, zastanówcie się. Zanim zaczniecie krytykować tych, którzy w bezradności myśleli o samosądach, zastanówcie się. Obyście nigdy nie byli rodzicami, którzy tracą swoje dzieci. Obyście nigdy nie oceniali ludzi, którzy za życia byli w piekle. Piekło się nie zamknie, bo prawo jest prawem. A prawo przecież nie działa wstecz. Wolimy przestrzegać czegoś, co nie działa, zamiast podejmować wyzwania rzeczywistości. Zapchaj dziury naszych społecznych niedoróbek. Lex retro non agit. Panowie prawnicy, posłowie, sędziowie! Ktoś właśnie zaczyna odliczać kolejne 25 lat&#8230;Tik tak…</p>
<div class="youtube" style="width: 350; height: 300;"><object width="350" height="300" classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="wmode" value="transparent" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/vix2edV7LiM?autoplay=0" /><embed width="350" height="300" type="application/x-shockwave-flash" src="http://www.youtube.com/v/vix2edV7LiM?autoplay=0" wmode="transparent" /></object></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.freelia.pl/w-labiryncie-bezradnosci-my-moralni-o-tym-czy-walczyc-bez-skrupulow-o-dobro-dziecka-w-obliczu-kata/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>„Pod Mocnym Aniołem”. Od człowieka do zwierzęcia. Odczłowieczeni przez alkohol.</title>
		<link>http://www.freelia.pl/pod-mocnym-aniolem-od-czlowieka-do-zwierzecia-odczlowieczeni-przez-alkohol</link>
		<comments>http://www.freelia.pl/pod-mocnym-aniolem-od-czlowieka-do-zwierzecia-odczlowieczeni-przez-alkohol#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 28 Jan 2014 17:40:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Freelia.pl</dc:creator>
				<category><![CDATA[Filmy i seriale]]></category>
		<category><![CDATA[Strefa smutku]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[alkoholizm]]></category>
		<category><![CDATA[Wojtek Smarzowski]]></category>
		<category><![CDATA[„Pod Mocnym Aniołem”]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.freelia.pl/?p=2807</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;Deliryk prędzej ucieknie w śmierć, niż przyzna się do bezsilności wobec gorzały.&#8221; J. Pilch Alkoholizm. Broniłam się przed tym tematem długo. Bo nie lubię go. Unikam. Bo Polska alkoholem stoi. Bo Polak głową swą mocną się szczyci. Książkę Pilcha przeczytałam dawno temu. Niedobrze mi było po niej. Teraz, gdy głośno było o nowym filmie Wojtka [...]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #99cc00;">&#8222;Deliryk prędzej ucieknie w śmierć, niż przyzna się do bezsilności wobec gorzały.&#8221; J. Pilch</span></strong></p>
<p style="text-align: justify;">Alkoholizm. Broniłam się przed tym tematem długo. Bo nie lubię go. Unikam. Bo Polska alkoholem stoi. Bo Polak głową swą mocną się szczyci. Książkę Pilcha przeczytałam dawno temu. Niedobrze mi było po niej. Teraz, gdy głośno było o nowym filmie Wojtka Smarzowskiego, poszłam, aby przypomnieć to, co kiedyś poczułam. Ten film coś mocnego robi z człowiekiem. Miota nim. Złuszcza alkoholowym peelingiem warstwy człowieczeństwa. Zostawia zwierzę. Bo człowiek napity do nieprzytomności jest … no kim jest? Nie dba o to jak wygląda, jak żyje, co mówi, co je, gdzie się załatwia. Smarzowski nam nie oszczędza. Kim jest ten, który śpi we własnych odchodach, własnych wymiocinach i nie przeszkadza mu to? Kim jest ten, który leży na ulicy napity do nieprzytomności? Kim jest ten, który staje przed innymi mówiąc: „Jestem ALKOHOLIKIEM”, a potem wraca do dawnych wódkowych zwyczajów? Kim jest ten, dla którego alkohol jest ważniejszy niż ludzie, których kocha? Kim jest ten, którego najbliżsi wloką pijanego do nieprzytomności do domu? Kim jest ten, który przepija ostatnie pieniądze?</p>
<p style="text-align: justify;">Może wam się wydawać, że film jest o alkoholizmie. Ale nie. Ten film jest o ludziach. Ten pił, bo rodzina piła. Ta, bo mąż zły. Ten, bo życie nieudane. Ta, bo marzenia niespełnione. Och! Chciałoby się szukać alkoholowych wymówek. Mogę wam ich znaleźć wiele. Takie to wzbudzające litość. Takie smutne. Tak nam żal tych ludzi. Do cholery!!! To mnie już nudzi. Mam tego dość. Chlejemy bo chlać lubimy. Taka jest prawda. Chlejemy, bo impreza jest, bo ślub, święta, urodziny, bo coś tam, itd. Każda okazja jest dobra. Chlejemy na dwa sposoby: kulturalnie i po menelsku. Kulturalnie winko do obiadku, najpierw jeden kieliszek, potem dwa…piwko do meczyku, najpierw jedno, potem dwa. Po menelsku – do nieprzytomności, do braku świadomości, do utraty pamięci, do urwanego filmu, do zalania w trupach. Jak zwał, tak zwał. Chlać lubimy. Chlaniem się chwalimy. Jakby było się czym chwalić! Ja wypiję 10 piw, a ja 12. Jestem mistrzem żłopania. Młodzi chleją na umór, starzy chleją na umór. I znowu na dwa sposoby: głośni zawadiacy i cichociemni. Ci pierwsi ostentacyjnie podkreślając swoją niezależność: „Piję, bo lubię”. Ci drudzy w zaciszach swoich domów oszukując tylko siebie: „Wcale nie piję, tylko czasami”. Wszyscy tak samo naiwnie myślą, że mają nad tym kontrolę. I mogę się założyć, że wielu z was uśmiechnęło się przed chwilą, czytając to zdanie i powiedziało do siebie: „Jaka ona naiwna. Przecież ja mogę zawsze przestać”. Ok, bardzo proszę, zrób mi na złość i przestań. Wiem, że tego nie zrobisz. Mam to gdzieś. Nie zależy mi. Już się napatrzyłam. Na takich jak ty.</p>
<p style="text-align: justify;">Alkohol jest sprawiedliwy. Jak Bóg. Nie różnicuje. Biednym daje i bogatym &#8211; tak samo w głowę (albo w mordę &#8211; jak kto woli). Wstrząśnie i zmiesza mózg. Gdy wstrząśnie &#8211; jest błogo, człowiek zapomina o problemach, radośnie jest i tak sielsko. Gdy zmiesza &#8211; już nie jest tak uroczo. Kac, delirka, twarda rzeczywistość i nadal miękki tyłek. Bolesne lądowanie.</p>
<p style="text-align: justify;">Alkohol jest kuszący. Jak diabeł. Namawia do grzechu. Ale nie rozlicza. Decyzję podejmujesz sam. I regularny jest lub okazjonalny. Jednych wabi każdego dnia, innych raz na długi czas wplątuje w pętle zapomnienia. Na wszystkich działa tak samo: odczłowiecza. To, czy doprowadzasz się do stanu odczłowieczenia, jest twoim wyborem. Każdy wybór ma konsekwencje. Tylko dlaczego za twoje wybory mają płacić inni? Dlaczego twoje dzieci muszą wstydzić się ojca, czy matki leżącej pod sklepem albo w domu spitej do nieprzytomności? Dlaczego twój małżonek ma targać cię napitego do domu? Jeżeli zamierzasz odczłowieczać się zrób chociaż jedną, ostatnią godną rzecz. Odejdź i zostaw tych ludzi w spokoju. Niech nie płaczą latami, niech nie szukają psychologów, niech się nie wstydzą, niech nie będą współuzależnieni. Odejdź z honorem. Daj się zapomnieć godnie. A potem zapij się, zachlaj. Zrób, co chcesz. Ale ich w to nie mieszaj. To taki mój apel. Bo kiedyś, dawno temu, patrzyłam na taki koszmar. Koszmar codziennych alkoholowych dni.</p>
<p style="text-align: justify;">Wątpię, że przeczyta ten post ktoś, kto jest uzależniony. Ale gdyby tak się stało…Przepraszam, że nie mam litości. Przepraszam, że nie uważam, że ktoś ci może pomóc. Przepraszam, bo wiem, że jedyną osobą, która może coś zrobić z twoim życiem, jesteś tylko TY. Przepraszam, że nie odbiję cię od dna. Przepraszam, że nie wyciągnę pomocnej dłoni. Nikt ci nie pomoże. Bo to twoja walka. Alkohol może doprowadzić do nałogu. Każdy to wie. Dokonałeś wyboru, więc…</p>
<p style="text-align: justify;">Alkohol lubi miłość. Jak amor. Tam, gdzie jest miłość, znajdzie pożywny grunt. Bo jak się kocha pijanego, to nie przyjmuje się do wiadomości, że to już nie ten człowiek, tylko płyn. Miłość płacze do poduszki, szuka wsparcia w instytucjach, przykrywa makijażem siniaki po pobiciu, chowa się po kątach, ucieka do znajomych przed agresją, niepokoi się, niszczy bezbronnością. Jeśli jesteś miłosnym gruntem, musisz odejść. Im szybciej zabierzesz swoje politowanie, miłość, wsparcie płynowi, tym szybciej odzyskasz człowieka. Jeżeli nie odzyskasz człowieka, to przynajmniej odzyskasz życie. Film Smarzowskiego pokazuje tylko jedną perspektywę. Odczłowieczonych ludzi, którzy starają się zawalczyć o własne życie. Obejrzyj go. Jest wstrząsający. Bo prawdziwy. Bo smutny. Bo gdybyś słyszał te opowieści z ust innych – nie uwierzył byś. Jak je zobaczysz, zrozumiesz.</p>
<p style="text-align: justify;">Alkohol podobno jest dla ludzi. No i z tym zdaniem zgadzam się w pełni. Jeżeli jesteś człowiekiem ze STOPEM – pij. Jeśli chociaż raz zdarzyło ci się być odczłowieczoną, zarzyganą, zasikaną przez alkohol formą czegoś – nie pij. Twój wewnętrzny STOP nie działa.</p>
<p style="text-align: justify;">Bo człowiek napity do nieprzytomności nie jest nawet zwierzęciem. Zwierzęta mają swoją godność. A ty gdzie ją podziałeś? Zajrzyj na dno tej pustej butelki po wódce…Może ją wypatrzysz. Wątpię.</p>
<p>&nbsp;</p>
<div class="youtube" style="width: 350; height: 300;"><span style="color: #99cc00;"><object width="350" height="300" classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="wmode" value="transparent" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/bT6k_1ej92A?autoplay=0" /><embed width="350" height="300" type="application/x-shockwave-flash" src="http://www.youtube.com/v/bT6k_1ej92A?autoplay=0" wmode="transparent" /></object></span></div>
<div class="youtube" style="width: 350; height: 300;">Zapraszam serdecznie do <strong><a title="Zapisz sie" href="http://www.freelia.pl/zapisz-sie">zapisania się na newsletter</a></strong> i komentowania. Dziękuję z góry!</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.freelia.pl/pod-mocnym-aniolem-od-czlowieka-do-zwierzecia-odczlowieczeni-przez-alkohol/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jeśli urodziłeś się bez skrzydeł&#8230;</title>
		<link>http://www.freelia.pl/jesli-urodziles-sie-bez-skrzydel</link>
		<comments>http://www.freelia.pl/jesli-urodziles-sie-bez-skrzydel#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 18 Jan 2014 21:30:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Freelia.pl</dc:creator>
				<category><![CDATA[Strefa inspiracji]]></category>
		<category><![CDATA[Strefa zmiany]]></category>
		<category><![CDATA[Enej]]></category>
		<category><![CDATA[Pasja]]></category>
		<category><![CDATA[Skrzydlate ręce]]></category>
		<category><![CDATA[skrzydłą]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.freelia.pl/?p=2789</guid>
		<description><![CDATA[Jeśli urodziłeś się bez skrzydeł, nie rób niczego, co przeszkodzi im wyrosnąć. Coco Chanel Nie podarowało mi życie skrzydeł. Mimo to rzucam się w pędzie na wiatr. Próbuję. Podskakuję. Macham rękami. Czasami bywa to zabawne. Mnie nie śmieszy. Rozglądam się i widzę te wszystkie radosne twarze, uskrzydlone. Nie muszą się starać. Latają. Od urodzenia. Wszystko [...]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="color: #99cc00;"><b>Jeśli urodziłeś się bez skrzydeł, nie rób niczego, co przeszkodzi im wyrosnąć. Coco Chanel</b></span></p>
<p style="text-align: justify;">Nie podarowało mi życie skrzydeł. Mimo to rzucam się w pędzie na wiatr. Próbuję. Podskakuję. Macham rękami. Czasami bywa to zabawne. Mnie nie śmieszy. Rozglądam się i widzę te wszystkie radosne twarze, uskrzydlone. Nie muszą się starać. Latają. Od urodzenia. Wszystko się im układa. Mnie nie do końca. Czasami myślę, że to tak na przekór. Może ktoś chciał mnie ukarać. Może zrobiłam coś nie tak w poprzednim życiu. A może zwyczajnie… niektórym skrzydła rosną później.</p>
<p style="text-align: justify;">Są ludzie, którzy nieszczęśliwie spędzają życie, bo tak jak bohater piosenki Enej „Skrzydlate ręce” śnią o skrzydłach…”Zalany łzami, śniło mu się, że/Że jego dusza już umie latać/Rozłożył ręce, chyba tego chce/I jego oczy mówią „leć”/ Raj którego nocą pragniesz/tak, jak ja/ To niebo to raj/Dalej, dalej proszę leć, proszę gnaj.” Zastanawiałeś się kiedyś, czym są dla ciebie skrzydła? Co to za stan, kiedy czuje się, że dusza potrafi latać? Pełnia szczęścia? Spełnienie? Radość? Kim musiałbyś być? Co osiągnąć? Aby wreszcie móc przyznać przed samym sobą: czuję się jakbym miał skrzydła?</p>
<p style="text-align: justify;">Człowiek może robić w życiu wiele rzeczy. Najgorsze jednak, jak robi coś wbrew sobie, jak przeszkadza swojemu rozwojowi. Czasami lepiej wyczekać, niż cofać się na swoje własne życzenie.</p>
<p style="text-align: justify;">Co przeszkadza wyrastać skrzydłom?</p>
<ul style="text-align: justify;">
<li>Narzekanie – wieczne, niekończące się.</li>
<li>Zazdrość – bo inni mają, a ja nie mam.</li>
<li>Praca – nienawidzisz jej, a trwasz w niej latami. Swoje rozżalenie przelewasz na klientów i osoby z tobą pracujące.</li>
<li>Ludzie &#8211; nie potrafisz im powiedzieć nie. Mąż, żona, teściowa, dzieci, rodzice? Dla kogo poświęcasz się czując, że życie przepływa ci między palcami? Kto mówi twojej pasji: po co?</li>
<li>Negatywne myślenie – nie mam umiejętności, nie mam talentu, nigdy się tego nie nauczę, nie potrafię, itd.</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Wielka piątka. Hamulce dla rozwoju skrzydeł. Twoje wewnętrzne demotywatory. Każdy musi znaleźć na nie swoje własne lekarstwo. Trzeba być bacznym obserwatorem siebie samego. Gdy zauważysz, że ulegasz czemuś/komuś z wielkiej piątki, zatrzymaj się, weź pięć głębokich wdechów i zadaj sobie pytanie: „Co jest dla mnie najważniejsze?”, „Po co to robię?”.</p>
<p style="text-align: justify;">Czym są skrzydła?</p>
<ul style="text-align: justify;">
<li>Marzeniami, które potrafimy realizować</li>
<li>Wolnością, którą czujemy z każdym oddechem</li>
<li>Wymarzoną pracą,</li>
<li>Pasją, hobby, zainteresowaniem</li>
<li>Szczęściem</li>
<li>? Ten znak zapytania zostawiam dla ciebie. Ukryłam pod nim twoje wyobrażenie. Znajdź je.</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">W czepku się nie urodziłeś? Dostałeś od życia kilka kopniaków? Mogłeś być inteligentniejszy, ładniejszy, mądrzejszy, lepszy? Jest wiele rzeczy w tobie, które cię denerwują? No i nic to. Jak pięknie będzie patrzeć na wszystko z góry. Skrzydła już rosną. Czujesz? Daj im tylko szansę.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2014/01/skrzydła-e1390080186827.jpg"><img class=" wp-image-2794 alignnone" alt="skrzydła" src="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2014/01/skrzydła-e1390080186827.jpg" width="800" height="323" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">[<a href="http://popkorn.pl/150459">źródło zdjęcia]</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.freelia.pl/jesli-urodziles-sie-bez-skrzydel/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nawet papier toaletowy się rozwija. A ty?</title>
		<link>http://www.freelia.pl/nawet-papier-toaletowy-sie-rozwija-a-ty</link>
		<comments>http://www.freelia.pl/nawet-papier-toaletowy-sie-rozwija-a-ty#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 31 Dec 2013 16:30:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Freelia.pl</dc:creator>
				<category><![CDATA[Strefa inspiracji]]></category>
		<category><![CDATA[Strefa zmiany]]></category>
		<category><![CDATA[motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[plany]]></category>
		<category><![CDATA[postanowienia noworoczne]]></category>
		<category><![CDATA[poznanie siebie]]></category>
		<category><![CDATA[próbowanie]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój]]></category>
		<category><![CDATA[Zmiana]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.freelia.pl/?p=2769</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;Nie można nikogo nakłonić do zmiany. Każdy z nas pilnuje własnej furtki do zmian, która otwiera się tylko od wewnątrz.&#8221; M. Ferguson Jak każdy człowiek bawiący się słowem potrzebuję inspiracji. Szukam ich wszędzie. Dziś sama do siebie (śmiejąc się pod nosem) pomyślałam: „Jak cię inspiruje do pisania papier toaletowy, to już nie jest dobrze”. Potem [...]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #99cc00;">&#8222;Nie można nikogo nakłonić do zmiany. Każdy z nas pilnuje własnej furtki do zmian, która otwiera się tylko od wewnątrz.&#8221; M. Ferguson</span></strong></div>
<div style="text-align: justify;"></div>
<p style="text-align: justify;">Jak każdy człowiek bawiący się słowem potrzebuję inspiracji. Szukam ich wszędzie. Dziś sama do siebie (śmiejąc się pod nosem) pomyślałam: „Jak cię inspiruje do pisania papier toaletowy, to już nie jest dobrze”. Potem jednak powstrzymałam wyrzuty sumienia, bo nie ważne skąd wziął się pomysł – ważne, że w ogóle jest. Dlatego dziś będzie o papierze. Toaletowym papierze <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Bo papier to niby nic. Ale spróbujcie się bez niego obyć. Daję słowo – może być ciężko.</p>
<p style="text-align: justify;">I właśnie tak jest z naszym życiem. To, co na co dzień niezbędne, staje się takie niewidoczne. Podręczne. Nijakie. Znaczeniowo niewypełnione. Czyli żadne. Wiele razy słyszałam w radiu pytanie – co byś zabrał ze sobą na bezludną wyspę? Najczęściej odpowiadający mówili: biblię, telewizor, najlepszego przyjaciela, ulubioną książkę. Odpowiedzi były różne. Nikt jednak nie wspomniał o wodzie, jedzeniu, zapałkach, papierze toaletowym, środach higienicznych…Tak przyziemnych rzeczach. A teraz niech każdy wyobraźni sobie sytuacje, w której zaczyna mu tego brakować…Co by się stało z waszym życiem? Kim byście byli? To, że o rzeczach codziennych nie myślimy, świadczy dobrze o naszym poziomie życia. Osiągnęliśmy już ten etap, w którym potrzeby wyższe stanowią priorytet. Świat się rozwinął. Wszystko się rozwija. Rozejrzyj się. Nawet papier toaletowy też się rozwija. A ty?</p>
<p style="text-align: justify;">Styczeń do dobry czas na rozwojowy start. Styczeń to dobry początek. Cała zmiana może zajść w człowieku pod wpływem zamknięcia tego co stare i otwarcia nowego. Każdy z nas może być jak nowa kartka w książce. Do zapisania. Ty wypierasz litery, ty dyktujesz treść. Spójrz na swoje poprzednie lata. Popatrz na nie krytycznym okiem. Zadaj sobie pytania sprawdzające:</p>
<p style="text-align: justify;">Czego nowego się dowiedziałeś o świecie przez ostatni rok? (wymień)</p>
<p style="text-align: justify;">Czego dowiedziałeś się o sobie?</p>
<p style="text-align: justify;">Jak wiele nowych miejsc zwiedziłeś?</p>
<p style="text-align: justify;">Jak wielu nowych ludzi poznałeś?</p>
<p style="text-align: justify;">Co nowego spróbowałeś?</p>
<p style="text-align: justify;">Co zmieniłeś?</p>
<p style="text-align: justify;">Nie udawaj. Odpowiedz szczerze. Jeśli nie znasz odpowiedzi choćby na jedno z tych pytań, czas zaplanować nowy rok rozwojowo. Ja nie jestem tu od tego, aby wjeżdżać na twoją ambicję. Ale śmiało przypomnę, że nawet papier toaletowy się rozwija. Czas na ciebie. Rozwiń się. Podpowiedź ode mnie: każdego dnia przed snem pomyśl o tym, co ci się udało osiągnąć danego dnia. Może to będzie jedna strona przeczytanej książki, jeden niezjedzony batonik (dla odchudzających), jedna opanowana emocja (dla tych rozwrzeszczanych), jedna dotrzymana obietnica (dla tych, co często łamią dane słowo), chwila poświęcona najbliższym (dla pracoholików), coś… zastanów się. Jest wiele takich rzeczy, które mogły dotąd umykać, a teraz są w zasięgu. Małe, ale ważne. Czas start. Nie od jutra. Od dziś.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2013/12/nawet-on-sic499-rozwija.jpg"><img class=" wp-image-2771 alignnone" alt="papier" src="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2013/12/nawet-on-sic499-rozwija.jpg" width="800" height="560" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Zapraszam serdecznie do <strong><a title="Zapisz sie" href="http://www.freelia.pl/zapisz-sie">zapisania się na newsletter</a></strong> i komentowania. Dziękuję z góry!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.freelia.pl/nawet-papier-toaletowy-sie-rozwija-a-ty/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rachunek sumienia rocznych postanowień.</title>
		<link>http://www.freelia.pl/rachunek-sumienia-rocznych-postanowien</link>
		<comments>http://www.freelia.pl/rachunek-sumienia-rocznych-postanowien#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Dec 2013 09:24:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Freelia.pl</dc:creator>
				<category><![CDATA[Strefa zmiany]]></category>
		<category><![CDATA[postanowienia noworoczne]]></category>
		<category><![CDATA[rachunek sumienia]]></category>
		<category><![CDATA[Zmiana]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.freelia.pl/?p=2750</guid>
		<description><![CDATA[Grudzień to dla mnie czas podsumowań. Nie ma to jak porządna refleksja nad minionym czasem. Bo warto wyciągnąć wnioski i iść do przodu. W roku 2013 cały styczeń próbowałam towarzyszyć wam w poznaniu siebie i zmianie. Krok po kroku podpowiadałam, co warto zrobić z własnym życiem, aby było pełniejsze. Zanim podsumujecie rok małe przypomnienie ważnych [...]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Grudzień to dla mnie czas podsumowań. Nie ma to jak porządna refleksja nad minionym czasem. Bo warto wyciągnąć wnioski i iść do przodu. W roku 2013 cały styczeń próbowałam towarzyszyć wam w poznaniu siebie i zmianie. Krok po kroku podpowiadałam, co warto zrobić z własnym życiem, aby było pełniejsze. Zanim podsumujecie rok małe przypomnienie ważnych wskazówek:</p>
<ol style="text-align: justify;">
<li>Musimy być tą zmianą, którą chcemy widzieć w świecie i w innych. Nie oczekuj od innych tego, czego sam nie chcesz reprezentować. „Dziś” to dobry czas na zmianę.</li>
<li>Zmień sposób patrzenia na świat. Poszerz perspektywę. Wejdź w buty innych. Poznaj sposób patrzenia na świat innych ludzi, a to pomoże ci ich zrozumieć.</li>
<li>Zmień swój tryb życia. Przestań galopować. Za czym tak gonisz? Za upływającym czasem? Czas i tak przeminie. Warto go mądrze przeżyć. Zatrzymaj się na chwilę i popatrz w niebo <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </li>
<li>Zmień kierunek budowania własnego życia. Postaw na wartości. To trudne. Ale gdy odkryjesz, to, co stanowi silny grunt twojego życia, poczujesz niezwykłą siłę.</li>
<li>Zmień swoje wnętrze. Patrz oczami duszy, a dostrzeżesz to, co na pierwszy rzut oka niewidoczne.</li>
<li>Zmień miejsca nieznane w sentymentalne. Zapamiętaj ludzi, historię, otoczenie. Po człowieku zostają wspomnienia. One szybko ulatują. Każdy człowiek, miejsce, nasze małe historie staną się wyjątkowe, jeżeli tylko nadasz im charakter wyjątkowości. Ja spisuje nasze przyjacielskie przygody. Święty zeszyt, który czytamy raz w roku śmiejąc się do łez.</li>
<li>Zmień obojętność na zaangażowanie. Cokolwiek robisz wkładaj w to serce, a podbijesz serca innych.</li>
<li>Znajdź swoje miejsce. Wierzę, że są takie przestrzenie, które inspirują ludzi. Życzę wam ich odnalezienia!</li>
<li>Zmiana goni zmianę, czyli o tym, jak się mierzy czas&#8230;Można się zmienić od tak, jeśli tylko naprawdę się tego pragnie.</li>
<li>Uwierz&#8230;wiara czyni cuda <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Wiara daje nadzieję. Nadzieja pozwala nam marzyć.</li>
<li>Naucz się ratować życie. To dziś staje się obowiązkiem, aby umieć udzielić pierwszej pomocy. Twoje wahanie może kosztować kogoś życie. Nie pozwól sobie na to.</li>
<li>Starość innych zależy od Ciebie. Bądź dobry dla tych, którzy stają się z dnia na dzień bardziej bezbronni i potrzebujący. Szanując innych uczysz szacunku do siebie. Każdy będzie kiedyś stary.</li>
<li>Nie rezygnuj z marzeń. Marzenia nadają życiu sens. Zamykasz oczy i marzysz&#8230;realny świat chociaż przez chwilę nie boli. Czujesz, że oddychasz, że żyjesz.</li>
<li>Pomagaj to nie boli. Nie można być ślepym na drugiego człowieka. Zawsze można się czymś podzielić. A to może mieć magiczną moc uleczania zmartwień.</li>
<li>Znajdź w życiu pasję. Zacznij nią żyć. Twoje życie się zmieni. Zobaczysz jak fajnie jest robić to, co się kocha, bez przymusu, bez namawiania przez innych. Poczuj wolność pasji. To cudowne uczucie.</li>
</ol>
<p style="text-align: justify;">Wszystkie teksty znajdziecie na starej Freelii <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Zapraszam! <a href="http://freeliaworld.blogspot.com/2013_01_01_archive.html">http://freeliaworld.blogspot.com/2013_01_01_archive.html</a></p>
<p style="text-align: justify;">Przypomnienie przypomnieniem – teraz czas na rachunek sumienia. Mój i wasz. Zobaczcie, co udało się wam zrobić w tym roku. A rok był długi. Czasu dostatecznie dużo. I jak wam poszło?</p>
<p style="text-align: justify;">Wiem, że na liście waszych postanowień noworocznych znajduje się mnóstwo spraw bardziej przyziemnych. Wśród nie prym wiodą: schudnę, nauczę się jakiegoś języka obcego, nauczę się gotować, rzucę palenie, nie będę oglądał telewizji, będę uprawiał sport, zrobię to lub tamto. Po pierwszym miesiącu motywacja zaczyna spadać i tylko ci najbardziej wytrwali z dumą chwalą się osiągnięciami. Przykro jest spoglądać na swoją listę i widzieć na niej niezrealizowane pozycje. Styczeń już na wyciągnięcie ręki. Spróbuj na liście swoich noworocznych marzeń wpisać tym razem 3 pozycje. Pierwszą, którą zrealizujesz jeszcze w styczniu (coś małego, ale istotnego), drugą, którą uda ci się realnie wykonać już do końca maja (jak nie zdążysz masz drugie półrocze na nadrobienie braków), trzecią najważniejszą -&gt;będę lepszym człowiekiem. Zapisz te cele i raz w miesiącu wracaj do nich, aby przypomnieć je sobie. Wybierz coś z mojej listy zmian, aby stać się lepszym. To nie będzie trudne. A jak miło jest potem pochwalić się zrealizowaną listą rocznych osiągnięć!</p>
<p style="text-align: justify;">Życzę wam mądrych postanowień na 2014 rok!</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2013/12/postanowienia-noworoczne.jpg"><img class=" wp-image-2754 alignnone" alt="postanowienia-noworoczne" src="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2013/12/postanowienia-noworoczne.jpg" width="800" height="400" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Zapraszam serdecznie do <strong><a title="Zapisz sie" href="http://www.freelia.pl/zapisz-sie">zapisania się na newsletter</a></strong> i komentowania. Dziękuję z góry!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.freelia.pl/rachunek-sumienia-rocznych-postanowien/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jesteś Bogiem. Tylko uświadom to sobie.</title>
		<link>http://www.freelia.pl/jestes-bogiem-tylko-uswiadom-to-sobie</link>
		<comments>http://www.freelia.pl/jestes-bogiem-tylko-uswiadom-to-sobie#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 07 Dec 2013 12:34:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Freelia.pl</dc:creator>
				<category><![CDATA[Strefa uczuć]]></category>
		<category><![CDATA[Boże Narodzenie]]></category>
		<category><![CDATA[gwiazdka]]></category>
		<category><![CDATA[Jesteś Bogiem]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.freelia.pl/?p=2725</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;Cóż jest warte szukanie Boga w miejscach świętych, jeśli zgubiłeś Go w swoim sercu?&#8221; A. de Mello Zaczęłam dziś odliczanie. 16 i pół dnia do gwiazdki…Niewiele. Ale wystarczyć musi… Atmosfera świąteczna zaczyna się w dużych miastach już w listopadzie. Fe! Nienawidzę tego. Gdy obok półki za zniczami stoją ubrane choinki &#8211; taktu komuś brak. Coś [...]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #99cc00;"><strong>&#8222;Cóż jest warte szukanie Boga w miejscach świętych, jeśli zgubiłeś Go w swoim sercu?&#8221; A. de Mello</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Zaczęłam dziś odliczanie. 16 i pół dnia do gwiazdki…Niewiele. Ale wystarczyć musi… Atmosfera świąteczna zaczyna się w dużych miastach już w listopadzie. Fe! Nienawidzę tego. Gdy obok półki za zniczami stoją ubrane choinki &#8211; taktu komuś brak. Coś się ludziom w tych marketingowych głowach pomieszało. Duch świąt? Wyparował.</p>
<p style="text-align: justify;">Wszystko można dziś wykreować. Więc wymyślmy sobie idealne święta… Święta pachnące choinką, karpiem, piernikami…Ciepło grzańca w ogromnym kieliszku grzeje miło moje dłonie. Czuję goździki. Każdy wdech przeszywa ciało przyjemnym dreszczem. Naciągam mocniej na ramiona gruby, puszysty koc. Kot mruczy drapany za uchem. Z głośników cicho płynie &#8222;Bóg się rodzi&#8221;… Oczekiwanie. I rodzi się Bóg. Tylko jakoś tak z roku na rok coraz dalej od nas się rodzi, coraz szybciej, coraz mniej zauważalnie. Bóg się rodzi w lichej stajence. Nie w bogatych miastach i wsiach. Bóg się rodzi, ale co nas to obchodzi. Wygrzebujemy prezenty spod choinek, niektórzy się cieszą, inni wiecznie niezadowoleni. Gdzie ta spontaniczna radość z obdarowywania? Ech…pamiętam jak dziś smak czekolady dzieciństwa. Liczyło się z radością każdą kolejną tabliczkę. Od babci, cioci, wujka… Doceniało się każdy gest. Radości było co niemiara. A to tylko słodkości. Niezapomniana galaretka obsypana cukrem, którą dzieliłam się z siostrą…żółte dla mnie, zielone dla ciebie… Leżałyśmy razem pod choinką i na całą parę śpiewałyśmy kolędy. Wszystko na pamięć. Aż uszy bolały. Małe nóżki poruszały się w takt melodii… Ubieranie choinki – rytuał. Tata przyciągał do domu największą jaką się dało, a potem razem ją ubieraliśmy, wspólnie. Bo w święta chodzi o rodzinną atmosferę.</p>
<p style="text-align: justify;">Dziś się ludziom w głowach poprzewracało. Pytasz dzieciaka, co by chciał pod choinkę…mówi Tablet. Wow. Jak dostanie coś innego – smutek nieopisany. Sam od siebie nic nie da. Nawet rysunku mamie nie narysuje. Szok. Nawet o tym nie pomyśli. Każdy dziś jest w swoim życiu Bogiem. Zaspokajamy swoje potrzeby. Mało myślimy o innych. Tak to się już przyjęło, że myślą ci, co mają za dużo. Bo już nie mają, co robić. To zakładają fundacje, to zbierają dary. No i dobrze. Bo gdyby nie oni, to już by nikt, nikomu nie pomagał. Ale koncentracja na sobie przybrała rozmiary ogromne. Każdy najpierw myśli JA. Jak MI jest dobrze, jak JA mam wszystko, jest ok. Może niesprawiedliwie twierdzę, że wielu z nas jest nieszczęśliwymi na własne życzenie. Chcemy czegoś, ale nie możemy tego mieć. I nie mówię tu o niespełnionej miłości, ale o rzeczach czysto materialnych…nie mam większego domu, lepszego samochodu, czy innych duperel…Chce mieć i to czyni mnie nieszczęśliwym. Jeżeli ktoś ma w życiu tylko takie oczekiwania – to jest dobrze. To znaczy, że zdrowy jest, że jego rodzina ma co jeść, że nie ma wielkich problemów. A są ludzie, którzy potrzebują nadziei. Nadzieją da się podzielić. Nadzieja to coś, co trzyma przy życiu, gdy inne rzeczy zawiodą. Nadzieję daje drugi człowiek. I święta to czas nadziei. Bóg się rodzi i daje nadzieję. Rozejrzyjmy się sami, nie szukajmy szlachetnych paczek, fundacji…obok nas jest wiele osób potrzebujących…Każdy z nas może podarować komuś odrobinę siebie, swojej uwagi, nadziei i wiary w lesze jutro. Wierzę, że święta to najlepszy czas, żeby dać drugiemu człowiekowi szansę. Na to, aby podniósł się, aby zrobił pierwszy krok, aby odbił się od dna. <strong>To czas, kiedy można dać skrzydła. Wymyśl &#8211; jak. Jesteś Bogiem. Potrafisz!</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Nie przypadkiem dziś wspominam ten film. &#8222;Jesteś Bogiem&#8221; tak emocjonalnie namieszał w moim wnętrzu, że już każdy grudzień będę kojarzyła z nim. Nie obchodzi mnie, czy jest o hip hopie, rapie, czy innym czymś. Dla mnie to głos osoby wołającej o pomoc. Rozpaczliwie. Głośno. Film o utraconej nadziei. Nadzieja podobno umiera ostatnia. A wystarczy wesprzeć drugiego człowieka i zmienić jego los.</p>
<p style="text-align: justify;">&#8222;Jestem bogiem! Uświadom to sobie, sobie/Ty też jesteś bogiem!/ Tylko wyobraź to sobie, sobie/ Widzę, widzę, widzę więcej/ Wiem więcej, tak to jest mniej więcej/Uczę się sztuki życia&#8230;&#8221;</p>
<p style="text-align: justify;">No właśnie. W ten świąteczny czas życzę wam boskiego spojrzenia na życie &#8211; patrzcie i dostrzegajcie innych. Oby udało się wam zrobić coś ponad. Coś, co da wam poczucie bycia lepszym. Nie zmarnujcie kolejnej okazji. Może sami przybliżycie się do nieba. Wystarczy odrobina życzliwości. I Bóg się może urodzi w naszych miastach i wsiach&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2013/12/niebo.jpg"><img class=" wp-image-2728 alignnone" alt="niebo" src="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2013/12/niebo.jpg" width="800" height="449" /></a><a href="www.deon.pl" target="_blank">[żródło]</a></p>
<p style="text-align: justify;">Zapraszam serdecznie do <strong><a title="Zapisz sie" href="http://www.freelia.pl/zapisz-sie">zapisania się na newsletter</a></strong> i komentowania. Dziękuję z góry!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.freelia.pl/jestes-bogiem-tylko-uswiadom-to-sobie/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Poszerzanie perspektywy czyli jak dowiedzieć się czegoś więcej o sobie?</title>
		<link>http://www.freelia.pl/poszerzanie-perspektywy-czyli-jak-dowiedziec-sie-czegos-wiecej-o-sobie</link>
		<comments>http://www.freelia.pl/poszerzanie-perspektywy-czyli-jak-dowiedziec-sie-czegos-wiecej-o-sobie#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 Nov 2013 17:58:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Freelia.pl</dc:creator>
				<category><![CDATA[Strefa inspiracji]]></category>
		<category><![CDATA[Strefa zmiany]]></category>
		<category><![CDATA[motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój]]></category>
		<category><![CDATA[Zmiana]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.freelia.pl/?p=2695</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;Aby nu­da była przy­jem­na, mu­si is­tnieć coś, z czym można ją porównać.&#8221; T. Pratchett Każdy z nas ma wytyczony w życiu kierunek. Idziemy. Czasami nie mamy świadomości dokąd.  Nie zastanawialiście się nigdy dlaczego jesteście, kim jesteście? Dlaczego robicie, co robicie? Czy jako małe dziecko wiedzieliście, kim będzie? Co będziecie w życiu robić? Może wiedzieli to wasi rodzice? [...]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><strong><span style="color: #99cc00;">&#8222;Aby nu­da była przy­jem­na, mu­si is­tnieć coś, z czym można ją porównać.&#8221; T. Pratchett</span></strong></p>
<p style="text-align: justify;">Każdy z nas ma wytyczony w życiu kierunek. Idziemy. Czasami nie mamy świadomości dokąd.  Nie zastanawialiście się nigdy dlaczego jesteście, kim jesteście? Dlaczego robicie, co robicie? Czy jako małe dziecko wiedzieliście, kim będzie? Co będziecie w życiu robić? Może wiedzieli to wasi rodzice? Może chcieli wiedzieć? Nie dziwi was, że tak wiele zawodów wykonywanych przez rodziców przechodzi z pokolenia na pokolenie na dzieci? A gdyby tak…się zbuntować? Buntowników jest niewielu. Ludzie boją się zmian. Czy bunt jest faktycznie buntem? A może to tylko chęć zmiany? Jeżeli chcesz, aby twoje życie było twoją sumą doświadczeń, to nie wybierasz tego, co w życiu znane. Jeżeli jesteś dzieckiem dobrze zarabiających rodziców, to dlaczego masz nie pójść w ich ślady? Przecież ta droga jest już sprawdzona, przetarta. Fajnie iść na łatwiznę. I to nie jest złe. Bo w życiu chodzi o to, żeby być szczęśliwym. Tylko, czy robienie wiecznie rzeczy przewidywalnych, bez ryzyka, bez nuty emocji, może uszczęśliwiać?</p>
<p style="text-align: justify;">Każdy powinien móc i umieć wybierać.  Kim chce być. Co chce robić. Jeżeli jako dziecko cały czas słyszałeś, ten zawód jest wspaniały, wybierz go. Bądź…tym albo tamtym, a najlepiej mną, lub nie mną, ale tym, kim mi się być nie udało. To w końcu zaczynasz tak myśleć. Ulegasz wpływom. Manipulacjom. Podświadomym oczywiście. Zaczynasz marzyć cudzymi marzeniami. To jest taki moment, którego często nie dostrzegamy. Dzieje się. Wierzymy, że idziemy we właściwą stronę. Tylko skąd mamy wiedzieć, że to ma sens, że na końcu drogi odnajdziemy siebie? Człowiek powinien wiedzieć, że każdy wybór można zmienić. Nic nie jest na zawsze. Zawsze można zmienić kierunek. Tylko, ilu jest takich, którzy to robią? Czy ty możesz powiedzieć, że znasz siebie? Ile rzeczy w życiu spróbowałeś, aby wiedzieć, że ich nie lubisz?</p>
<p style="text-align: justify;">Nic nie ma bez próbowania. Próbować życie. Próbować emocje. Doświadczać. Odważyć się. Jak? Zwyczajnie. Poszerzając perspektywę. Otwierając się na to, co nieznane. Namawiam was w tym miejscu. Do poszukiwań. Do testowania smaków, zapachów, sportów, działań, ludzi, książek, filmów, wszystkiego. Nie szukajmy drastycznych zmian. One przyjdą wtedy, gdy człowiek nabierze odwagi. Zobaczy, że nieznane nie boli. Że w nieznanym można odnaleźć pasję. A może nieznane wcale wam się nie spodoba. To też cenne, bo nie będziecie marzyć o czymś, co niespełnione. Całego życia nie da się zmienić, ale…spróbujmy zacząć od małych rzeczy.</p>
<p style="text-align: justify;">Jacek Walkiewicz w jednym ze swoich wykładów rozśmieszył mnie do łez, potem zdenerwował, a na końcu zainspirował. Mówił wiele, trafiał celnie w nas Polaków, odkrywał wadę za wadą, pustkę naszych potrzeb. Pozostawił niesmak, ale i refleksję. W głowie utkwił mi cholerny ser. Idę na zakupy i wracam do domu z goudą, albo dla odmiany z królewskim – ufff szczyt mojej kulinarnej kreatywności. Jak wielu z nas przyzwyczaiło się do nawyków i stereotypów…żona dba o dom, mąż zarabia kasę, kotlet schabowy w niedziele, praca od lat ta sama, na wycieczkę zawsze w to samo miejsce, ten sam serial od lat &#8211; 1500 odcinek, ta sama herbata do śniadania, ta sama kawa w pracy, ta sama trasa spacerów, po pracy do dziecka: Jak tam w szkole, a dziecko: dobrze…koniec konwersacji…Do tego dochodzą tzw. zazdrośnikowe marzenia:”bo tak”. Bo sąsiad ma… Ubawi was to lub nie, ale w mojej rodzinnej miejscowości, jak jeden człowiek robi płot, bo akurat mu się rozwalił, to inny robi, bo tak. Jak jeden robi dach, to inni, bo tak. Jak jeden kupuje samochód, bo nie ma czym jeździć, to inni też, bo tak. Jak jeden na wakacje do Egiptu, to reszta, bo tak…Bo tak ma sąsiad. Bo my sami nie umiemy wymyślić. Bo marzenia innych stają się naszymi. Bo samemu strach zaryzykować. Nuda życia.</p>
<p style="text-align: justify;">Taka stagnacja wszystkiego. Czas na zmianę. <b>Wszystko może być w życiu ciekawe. Tylko trzeba dać temu szansę. Zacznij poznawać obszary, które były dla ciebie nieznane.</b> Zacznij gotować. Zacznij uprawiać sporty. Cokolwiek. Byle nie ciągle to samo. Nie stój w miejscu. Obserwuj innych, ale ich nie kopiuj. Szukaj w ludziach inspiracji, ale nie zazdrość i nie upodabniaj się. <strong>Dowiesz się o sobie czegoś nowego tylko wtedy, gdy zaczniesz robić nowe rzeczy.</strong> Może wtedy odkryjesz pasję, której brakowało ci przez lata. Nigdy nie jest za późno na zmianę i na rozwój. Wypełnij swoje życie.</p>
<p style="text-align: justify;">A teraz do obejrzenia dawka motywacji:</p>
<div class="youtube" style="width: 350; height: 300;"><object width="350" height="300" classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="wmode" value="transparent" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/ktjMz7c3ke4?autoplay=0" /><embed width="350" height="300" type="application/x-shockwave-flash" src="http://www.youtube.com/v/ktjMz7c3ke4?autoplay=0" wmode="transparent" /></object></div>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2013/11/kierunek.jpg"><img class=" wp-image-2700 alignnone" alt="kierunekmini" src="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2013/11/kierunek.jpg" width="1000" height="563" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Zapraszam serdecznie do <strong><a title="Zapisz sie" href="http://www.freelia.pl/zapisz-sie">zapisania się na newsletter</a></strong> i komentowania. Dziękuję z góry!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.freelia.pl/poszerzanie-perspektywy-czyli-jak-dowiedziec-sie-czegos-wiecej-o-sobie/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pokoleniowa męska nienawiść do ślubów</title>
		<link>http://www.freelia.pl/pokoleniowa-meska-nienawisc-do-slubow</link>
		<comments>http://www.freelia.pl/pokoleniowa-meska-nienawisc-do-slubow#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 16 Nov 2013 20:13:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Freelia.pl</dc:creator>
				<category><![CDATA[Piosenki]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta]]></category>
		<category><![CDATA[Małgośka]]></category>
		<category><![CDATA[mężczyzna]]></category>
		<category><![CDATA[Miał byś ślub]]></category>
		<category><![CDATA[relacje]]></category>
		<category><![CDATA[ślub]]></category>
		<category><![CDATA[wesele]]></category>
		<category><![CDATA[windą do nieba]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.freelia.pl/?p=2668</guid>
		<description><![CDATA[W zemście i w miłości ko­bieta jest większym bar­barzyńcą niż mężczyzna.&#8221; F. Nietzsche   Przez lata z niedowierzaniem obserwowałam szelmowskie uśmieszki mężczyzn na choćby niewinne wspomnienie moich koleżanek o ślubie. Ślub to największa zaraza jest. Mężczyźni boją się go jak ognia. Teksty w stylu… „no to bracie pozamiatane”, „no to ci się skończyło”, „no to żegnaj dla świata”, „no to [...]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #99cc00;"><strong>W zemście i w miłości ko­bieta jest większym bar­barzyńcą niż mężczyzna.&#8221; F. Nietzsche  </strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Przez lata z niedowierzaniem obserwowałam szelmowskie uśmieszki mężczyzn na choćby niewinne wspomnienie moich koleżanek o ślubie. Ślub to największa zaraza jest. Mężczyźni boją się go jak ognia. Teksty w stylu… „no to bracie pozamiatane”, „no to ci się skończyło”, „no to żegnaj dla świata”, „no to wypijmy za ostatni dzień wolności” &#8211; panowie przekazują sobie z pokolenia na pokolenie. Ojcowie &#8211; synom. Koledzy – kolegom. Każdy mężczyzna wie, że ślubu należy unikać. Ślub postrach sieje. Ślub ogólnie zły jest. Tak sobie myślę, że strasznie to dziwne, bo…jeżeli normalny człowiek wie, że coś jest złe, to powinien tego unikać. A jednak panowie mają inaczej.  Ślub to zło, ale konieczne. Zastanawiam się po co więc facetom śluby? Może po to, żeby mieć pewność ugotowanego każdego dnia posiłku, wyprasowanej koszuli i czystego mieszkania? Może to już ten czas! Zegar tyka, więc czas realizować męskie życiowe cele… Zacznijmy od posadzenia drzewa, zbudowania domu, a na końcu jakiegoś syna się zrobi. Chyba, że niechcący wyjdzie córka. To cały misterny plan zburzy, więc można próbować dalej. Na jakimś forum (cyt. Za Mystica )przeczytałam taką listę przyczyn, dla których mężczyźni się żenią:</p>
<p style="text-align: justify;">1 &#8211; wpadka<br />
2 &#8211; bo ona chce ślubu a on: &#8222;co mi w sumie zależy&#8221;<br />
3 &#8211; bo on jest tak zazdrosny, że jak ją zaobrączkuję to mi już nie zwieje<br />
4 &#8211; no bo wszyscy w koło się hajtają, to ja też zrobię imprezą (będzie się można napić z kumplami)<br />
5 &#8211; no&#8230;bo ją kocham i chcę być z nią całe życie (hmmm..niewielu tak sądzi…)!</p>
<p style="text-align: justify;">Najbardziej kreatywna jest tzw. rezerwacja, czyli punkt 3 <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Czego to się z zazdrości nie wymyśli.</p>
<p style="text-align: justify;">Panowie moment ślubu przeciągają. Różne metody są…niektórzy stworzyli sobie naturalne mechanizmy obronne…słyszą: „ślub” i …szybko zasypiają, mają 1000 nowych zadań, wylewają na siebie niechcący herbatę, telefon im zadzwoni…wszystko byleby temat zmienić, ciężaru się pozbyć. To taka przepychanka jest…Dialog męsko – damski: Kobieta: Kochanie może pomyślimy o ślubie jesteśmy już ze sobą 10 lat! Mężczyzna: Och kochanie nie teraz, właśnie muszę przybić gwoździa, pomalować pokój, obejrzeć mecz, odpocząć, itd., itp. Odłóżmy to na następne 1000lecie! Albo nie mówmy o tym w ogóle. Samo się jakoś zrobi. Źle ci tak?</p>
<p style="text-align: justify;">Kobiety w przeciwieństwie do mężczyzn odczuwają silną potrzebę ślubu…albo raczej…zakupu białej, pięknej sukni ślubnej. Pań też nie oszczędzę <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Bo w bieli każdemu ładnie. Nawet w białych debilnych butach. Nawet w białych pończochach, które nagle wyglądają seksownie! Biel to biel. Księżniczką każda chciała kiedyś być. Welon długi ciągnąć. Przekazana być z tatowego ramienia w męskie rycerskie ramiona męża. Romantyczne. Jak z bajki.</p>
<p style="text-align: justify;">Nigdy nie byłam zwykłą dziewczynką. Zamiast lalek wolałam koszykówkę i szczypiorniaka. Szczerze, to nie rozumiem ani męskiego, ani kobiecego podejścia. Coś mi tu śmierdzi skrajnością. Panowie za bardzo nie chcą. Panie za bardzo chcą. Chcąc, nie chcąc, spotykają się przed ołtarzem. I zabawa zwana rodzinnym życiem się zaczyna. Jak powiedział mój dobry przyjaciel, pan akt własności żony podpisał, a pani własnością chciała być…więc…wszystko się zgadza.</p>
<p style="text-align: justify;">Śluby wywołują emocje. Bo w dzisiejszym świecie modne są związki partnerskie. Zwolennikiem takich związków byłam, kiedy miałam swoje naście lat. Wolność we krwi. Furtka bezpieczeństwa…Zawsze można się ewakuować. Zawsze można wymienić. Wziąć walizeczkę i zakończyć temat. Partnerstwo jest dobre na chwilę. Nawet dłuższą, ale na chwilę. Zaufanie to nie jest coś czego można się spodziewać po ludziach XXI wieku. Jestem z drugą osobą przez 10 lat, ona umiera, ja mieszkam w jej domu, spadek dostają rodzice, ja mam się wyprowadzić. To tak mniej więcej wygląda. Co nie jest na papierze, to nie istnieje. Taki kraj. Ślub to koło ratunkowe. W razie W, zawsze można na coś się załapać, coś podzielić, coś zabrać, coś dostać, takie tam. Ludzie się kochają. I to jest fakt. Biorą śluby z miłości. Znam takich wielu. Jedni są ze sobą i żyją długo i szczęśliwie. Inni już nie są ze sobą. A ślub piękny był. Życie niezbyt.</p>
<p style="text-align: justify;">Co się dziwić panom, że uciekają sprzed ołtarza…Małgośka mówią mi, on nie wart jednej łzy…Ale zapisani już byli w urzędzie i białe koszule na sznurze schły…Oj głupiaś Małgośka, głupiaś &#8211; śpiewała cała Polska z Marylą Rodowicz. A Brodka…Miał być ślub i? Welon już na głowie, kościół pęka w szwach, babcia we łzach cichutko łka, organista daje znak, a Jego brak… Uciekł? Zostawił? W najgorszy możliwy sposób.  Drań. Miał wiele dni, żeby jej powiedzieć, że to pomyłka, to czekał do tego najpiękniejszego. Znam takie przypadki, tylko pan młody w roli głównej – panna młoda uciekająca, jak z komedii romantycznej, tylko romantycznie nie było. A windą do nieba już was ktoś wiózł? Bo mimo, że Pan główną rolę gra w każdym śnie, to przecież dziewczyna przez świat nie może iść całkiem sama. Piosenka treść niesie. Ale to nie tylko sama treść, to życie zaklęte w słowa. Historie ludzi. Raczej nieszczęśliwe. Bo tych radosnych, kto by słuchał.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie wiem jakie macie podejście do ślubu, ale jedno jest pewne…na każdym ślubie przynajmniej goście bawią się świetnie! To dobra okazja do spotkania, tańców, hulańców i swawoli <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  A co będzie potem… Zanucę za Dwa plus jeden: „Życie jest życiem pan przecież wie.” Powodzenia w poślubnych zmaganiach z losem!</p>
<p style="text-align: justify;">Moja suknia. Prawie jak z bajki. Okiem koleżanki: martasobczak.com. Polecam! Uwielbiam jej zdjęcia!</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2013/11/dsc_1868-copy.jpg"><img class=" wp-image-2669 alignnone" alt="dsc_1868-copy" src="http://www.freelia.pl/wp-content/uploads/2013/11/dsc_1868-copy.jpg" width="800" height="500" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">A dla rozrywki trochę piosenek do posłuchania <img src='http://www.freelia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<div class="youtube" style="width: 350; height: 300;"><object width="350" height="300" classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="wmode" value="transparent" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/pRiMPy_JL6U?autoplay=0" /><embed width="350" height="300" type="application/x-shockwave-flash" src="http://www.youtube.com/v/pRiMPy_JL6U?autoplay=0" wmode="transparent" /></object></div>
<div class="youtube" style="width: 350; height: 300;">
<div class="youtube" style="width: 350; height: 300;"><object width="350" height="300" classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="wmode" value="transparent" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/ty3n87vbVe4?autoplay=0" /><embed width="350" height="300" type="application/x-shockwave-flash" src="http://www.youtube.com/v/ty3n87vbVe4?autoplay=0" wmode="transparent" /></object></div>
<div class="youtube" style="width: 350; height: 300;">
<div class="youtube" style="width: 350; height: 300;"><object width="350" height="300" classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="wmode" value="transparent" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/PWTLbvZRdJw?autoplay=0" /><embed width="350" height="300" type="application/x-shockwave-flash" src="http://www.youtube.com/v/PWTLbvZRdJw?autoplay=0" wmode="transparent" /></object></div>
<div class="youtube" style="width: 350; height: 300;">Zapraszam serdecznie do <strong><a title="Zapisz sie" href="http://www.freelia.pl/zapisz-sie">zapisania się na newsletter</a></strong> i komentowania. Dziękuję z góry!</div>
</div>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.freelia.pl/pokoleniowa-meska-nienawisc-do-slubow/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
